ARCH.
WYBORY. Jan Kowalik przekonał do siebie więcej wyborców niż Paweł Zatoń – i po wygranej w drugiej turze obejmie stery gminy Popów
To zmiana po długich latach – bo Bolesław Świtała kierował gminą Popów, odkąd po zmianie ustroju przywrócono w gminach urząd wójtów. Nowe rozdanie jest też w radzie gminy, więc władzę będzie tu sprawować przede wszystkim nowy zespół osób.
W skali gminy Kowalik uzyskał 57,26% głosów, a Zatoń – 42,74%. Walka była więc wyrównana, ale zwykle z lekkim wskazaniem właśnie na Kowalika. Kandydat ten, szeroko znany zwłaszcza jako prezes klubu piłkarskiego Liswarta Popów, najwyraźniej wygrał w okręgu wyborczym w Rębielicach (68,73%), a po ok. 60% poparcia uzyskał w Więckach i Wąsoszu. Lepiej wypadł też w prestiżowym pojedynku o poparcie mieszkańców Zawad – bo i on, i Zatoń mieszkają właśnie tutaj. Kowalika poparło tu nieco ponad 55% głosujących. Zatoń lepszy wynik uzyskał w Popowie. To jedyny okręg, gdzie pokonał Kowalika, zebrawszy 50,81% głosów.
Mieszkańcy na serio podeszli do sprawy przyszłych losów gminy. Frekwencja w drugiej turze wyniosła tu 53,3%. To ok. 8 punktów procentowych więcej niż średnio w powiecie i prawie o 9 więcej niż w województwie.
Po zaprzysiężeniu gminą Popów pokieruje Jan Kowalik, ale i Paweł Zatoń nie traci wpływu na sprawy samorządowe. Nie tylko zasiądzie w radzie gminy, ale ma tam też najliczniejszy – 4-osobowy – klub radnych wybranych z jego list. Kowalik wprowadził do rady tylko jedną osobę, poparcie dla siebie będzie musiał dopiero zbudować. Układ sił w radzie jest, przypomnijmy, mocno skomplikowany. Poza klubem Zatonia trzy inne komitety wprowadziły po trzech radnych. W Popowie na pewno już się głowią nad tym, jak poukładać te powyborcze puzzle. Jaki im z tego wyjdzie obraz – zobaczymy wkrótce. Wynegocjowana koalicja niewątpliwie wskaże osobę nowego przewodniczącego rady gminy. (jar)



Facebook
YouTube
RSS