PROBLEM. Chodnika nie ma, bo choć droga jest gminna, to stan prawny nie jest w pełni uregulowany. Położone w tym rejonie grunty skarbu państwa wymagają decyzji na poziomie wojewody. Co z tymi decyzjami? I co z bezpieczeństwem pieszych?
Problem mieszkańców kłobuckiego osiedla nr 7 poruszył na sesji przewodniczący osiedlowego samorządu.
– Na ul. Korczaka nie ma chodnika. Po drugiej stronie, jak się przechodzi, jest ul. Zakrzewska i jest chodnik. Czy można zwiększyć bezpieczeństwo przechodzenia ludzi z jednej strony na drugą na przykład w formie przejścia dla pieszych? – skierował pytanie do policji Zbigniew Baran.
Przewodniczący ma informację o tym, że aby mogło być wyznaczone przejście dla pieszych, po obu stronach drogi musi się opierać o istniejących chodnik. Takich warunków we wskazanym miejscu nie ma. Dlatego chciałby wiedzieć, czy jest jakaś inna forma zapewnienia pieszym bezpiecznego przejścia przez jezdnię.
– Z Korczaka idą ludzie w różnym wieku, także dzieci. I próbują się dostać na Zakrzewską, na chodnik. Tam jest „krzyżóweczka”. I tam jest zawsze problem. Nie wiedzą, czy iść lewą stroną, czy prawą – opisał przewodniczący osiedla.
Reprezentujący policję wicekomendant Artur Wilczyński potwierdził, że nie ma innej możliwości ulokowania przejścia poza wytyczeniem go od chodnika do chodnika. Ale myśli, że warto się nad sytuacją na tym skrzyżowaniu zastanowić.
– Zorganizujmy wizję na miejscu, zmierzmy szerokość drogi. Wtedy będziemy mogli zastanawiać się, jak ten problem inaczej rozwiązać – zaproponował oficer.
Przewodniczący dociekał też, jakie są wyniki korespondencji miasta z innymi instytucjami odnośnie regulacji stanu prawnego i tym samym możliwości wykonania chodnika przy ul. Korczaka, która jest drogą gminną.
– Może jest możliwość jakiegoś przyspieszenia tej sprawy? Bo tak będziemy czekać jeszcze rok. I nie będzie to wina gminy, tylko, z tego, co się orientuję, braku odpowiedzi z Katowic – powiedział Baran.
– Wiele wniosków rzeczywiście nie zostało jeszcze rozpatrzonych przez pana wojewodę – przyznała ma sesji kierownik Alina Jagielska z wydziału urzędu odpowiedzialnego za gospodarkę przestrzenną.
Jak skonstatowano, pozostaje czekać. Miejmy nadzieję, że nie do momentu, aż komuś stanie się tu coś złego. (jar)


Facebook
YouTube
RSS