POLICJA. Dość niezwykłe okoliczności miała kolizja drogowa we wtorek późnym wieczorem w Kłobucku. Właściwie trudno to wszystko jednoznacznie zinterpretować
Do kolizji doszło po dziewiątej wieczorem we wtorek na ulicy Podleśnej. Od razu w zgłoszeniu policjantów poinformowano, że kierowca audi wjechał tam w ogrodzenie jednej z posesji. Niezwykłe było to, że ten fakt zgłosił nie przypadkowy świadek czy poszkodowany, ale… sam sprawca – kierowca tego samochodu, który wjechał w ogrodzenie.
– Na miejsce pojechali policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego i potwierdzili zgłoszenie. Okazało się, że audi kierował 39-letni mieszkaniec Kłobucka, który miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Co więcej, po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że kierowca ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który obowiązuje go od lutego – podaje rzecznik kłobuckiej policji, mł. asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Fakt, że mężczyzna sam zgłosił policji to, że spowodował kolizję, nie zmieni tego, że jechał kompletnie pijany i do tego mimo sądowego zakazu. Jego sprawą zajmie się prokuratura i sąd. – Grozi mu wysoka grzywna, dożywotnia utrata prawa jazdy, a nawet pobyt w więzieniu – podsumowuje oficer prasowa policji. (jar)





Facebook
YouTube
RSS