Nasza Poczta

Nie chcę się zarazić COVID-em w spożywczaku!

Jak wyegzekwować minimalny dystans społeczny od klientów sklepów spożywczych? Na problem zwraca uwage nasz czytelnik z Kłobucka. ARCH.
Nie chcę się zarazić COVID-em w spożywczaku!

Chciałem podzielić z Redakcją „Gazety Kłobuckiej”, a za jej pośrednictwem z Czytelnikami tego pisma, swoimi spostrzeżeniami odnoszącymi się do bardzo aktualnego i palącego problemu pandemii koronawirusa na naszym terenie; nie ukrywam też emocji, które mi przy tym towarzyszą, choć przede wszystkim chcę zwrócić uwagę na nienowy problem o istotnym, jak sądzę, znaczeniu społecznym.
Wczoraj, tj. 2 lutego, wieczorem robiąc zakupy w kłobuckim netto, wdałem się w nieprzyjemny spór z nieznaną mi panią, która stanęła tuż za mną w kolejce do kasy, nie zachowując nawet metrowego dystansu – co istotne, nie miała także żadnej osłony twarzy. Gdy grzecznie zwróciłem jej uwagę, że skoro nie przestrzega obowiązku noszenia maseczki czy przyłbicy, to niech przynajmniej zachowa dystans, pani, być może poirytowana moją uwagą, najpierw chciała się dochodzić o odległość między nami, potem stwierdziła, że ona już chorowała i że epidemia COVID-19 to drobna rzecz przy znanych nam epidemiach grypy, a na koniec sięgnęła do swojego koronnego argumentu, żeby jej podać podstawę prawną do stawiania jej takich wymagań – wg niej taka podstawa nie istnieje, o czym świadczyć mają wyroki sądowe. Na moją uwagę, że powinien jej wystarczyć zdrowy rozsądek, zareagowała szyderstwem.
Ponieważ obawiałem się o swoje bezpieczeństwo i nie chciałem tworzyć kolejkowego korka, zakończyłem ten niemerytoryczny spór, wychodząc ze sklepu. Zły na siebie, że wcześniej tego nie sprawdziłem, zadzwoniłem zaraz na KP w Kłobucku, gdzie od dyżurnego uzyskałem odpowiedź na moje pytanie: podstawę prawną do egzekwowania obowiązku zasłaniania twarzy w przestrzeni publicznej stanowi artykuł 116 Kodeksu wykroczeń. Wróciłem więc do sklepu i, ponieważ mojej oponentki już nie było, podałem tę podstawę pani obsługującej kasę (była to już inna kasjerka). Jako, że podobna sytuacja przytrafiła mi się w Kłobucku w ciągu ostatnich dwóch miesięcy po raz trzeci, a pewne jej elementy były identyczne, uznałem, że trzeba to nagłośnić. Tym bardziej że i wokół nas, i blisko nas rozgrywają się ciągle ludzkie tragedie, które, jak wynika z opisanego zdarzenia, na części z nas nie robią większego wrażenia.
Cechy wspólne sytuacji, w których ja się znalazłem:
– brak rzetelnej wiedzy, a nawet ignorancja zaprawiona pewnością siebie i agresją osób naruszających przepisy dotyczące pandemii COVID-19;
– neutralność i brak jakichkolwiek reakcji (nawet wsparcia) ze strony pracowników różnych placówek handlowych (Netto, Biedronka, Euro Sklep), w których podobne zdarzenia miały miejsce;
– obojętność i brak poparcia ze strony innych klientów, którzy nosili maseczki i także w ich dobrze pojętym interesie było poparcie moich racji.
Kończąc, odnoszę wrażenie, że poza znanymi od lat przyczynami takich społecznie szkodliwych zachowań, do których zaliczam problemy z egzekwowaniem prawa, w tym konkretnym przypadku w grę wchodzi także brak czy niewystarczająca koordynacja działań instytucji zajmujących się tym segmentem pandemii: sanepidu, policji i władz samorządowych. Jako jeden z argumentów na poparcie swojej tezy mogę wskazać fakt, niezrozumiały dla mnie, że w żadnym ze znanych mi sklepów w Kłobucku na drzwiach wejściowych nie widziałem przy prośbie(!) skierowanej do klientów, by wchodzili z zasłoniętą twarzą, informacji, że prośba ta ma podstawę prawną (art. 116 kw.), a co za tym idzie jej nieprzestrzeganie grozi sankcją karną. Nie przekonałoby to zapewne wszystkich, ale jeśli tylko część, to i tak miałoby sens – czy np., kłobucki sanepid nie mógłby zobligować właścicieli placówek handlowych do takiego, drobnego przecież, uzupełnienia istniejących już komunikatów dla klientów?

Dane autora listu znane redakcji.

2 komentarze

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasza Poczta

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 794 040 209

Więcej w Nasza Poczta

To chodnik, a nie ścieżka rowerowa!

Jarosław Jędrysiak14 listopada 2023

Na budowie panuje chaos?

Ewa Chojnacka21 sierpnia 2019

Grzyb w domu kultury?

Jarosław Jędrysiak17 kwietnia 2019