GOSPODARKA ODPADAMI. W kłobuckim ratuszu w najbliższych dniach ma zapaść decyzja co do przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu gminy. Następnie będzie też wiadomo, ile zapłacą mieszkańcy. Kilka spraw ma na to wpływ
W przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów otwarto już oferty. We wtorek w materiałach oficjalnych gminy Kłobuck pojawił się ich formalny ranking.
Wyniki przetargu. Jest optymizm?
Wiadomo już, że podział gminy na sektory i ogłoszenie przetargu na śmieci dla każdego z nich osobno pozwolił wyzwolić niewielką, ale jednak pomocną konkurencję w zakresie cen. Pisaliśmy niedawno, że po otwarciu ofert przetargowych dla każdego z sektorów gmina otrzymała oferty droższe od zakładanych kwot. To jednak, nie wchodząc w szczegóły, ma związek z procedurami przyjętymi podczas przetargu. Natomiast czym innym jest zestawienie wyników przetargu z warunkami, na których obecnie gmina oddaje śmieci. Burmistrz akcentuje właśnie tę wiadomość.
– Ceny w przetargu są niższe od tych, które mamy w tej chwili. I to jest chyba najważniejsza informacja – podkreślił na sesji Jerzy Zakrzewski.
Ta niższa cena dotyczy zwłaszcza drogich odpadów zmieszanych. Nieco większa jest natomiast za odpady segregowane. Miasto zdecydowało się już także, aby unieważnić przetarg w części dotyczącej punktu selektywnej zbiórki odpadów. Co do reszty – decyzja spodziewana jest w najbliższych dniach. Z obrad sesji wynieśliśmy jednak przekonanie, że ratusz skłonny jest przyjąć złożone oferty. Jeśli na końcowym etapie ich analizy coś nie wpłynie na taką decyzję. Czy niższa stawka z odbiór i wywóz z gminy odpadów zmieszanych oznacza, że mieszkańcy będą wnosić niższe opłaty? To nieco bardziej skomplikowane. Koszt odpadów zmieszanych i w ogóle koszt odbioru to tylko jeden z czynników wpływających na to, ile kosztuje gospodarka śmieciowa w gminie. Dopiero ten koszt dzielony jest solidarnie między mieszkańców. Prawo nakazuje tu, by całość kosztów pokrywana była właśnie z wpłat mieszkańców. Obok optymistycznego wyniku przetargu są więc i inne sprawy, mniej pozytywne.
„Musimy uszczelnić ten system”
Chodzi o składane przez mieszkańców korekt deklaracji co do liczby osób wytwarzających śmieci. Jak wiadomo, ubywanie z systemu kolejnych mieszkańców wpływa na wysokość opłat tych, którzy w systemie pozostają. Burmistrz mówił na poprzedniej sesji o rozbieżności w okolicach trzech tysięcy osób. Obecnie podał, że w ciągu około półtora miesiąca złożono kolejne 163 korekty deklaracji. Miasto próbuje reagować.
– Wezwano spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe do złożenia wyjaśnień dotyczących rozbieżności w liczbie osób zamieszkujących nieruchomości i wskazanych w deklaracjach o wysokości opłat za gospodarowanie opłatami komunalnymi – podał Jerzy Zakrzewski we wtorek. Sprawa budzi zainteresowanie radnych.
– Czy my mamy jakieś narzędzia, które pozwalają weryfikować te deklaracje? Bo o ile może to być łatwe, gdy ludzie rodzą się lub umierają, to w pozostałych przypadkach może to być utrudnione – pytał radny Saran.
Burmistrz informuje, że gmina konsultuje się z jednym z samorządów, który używa aplikacji analizującej dane z ewidencji ludności i ośrodka pomocy społecznej. I na tej podstawie ocenia rzetelność deklaracji dotyczących odpadów, które składają mieszkańcy. Ratusz myśli o uruchomieniu podobnego systemu weryfikacji w Kłobucku. Są dowody, że dochodzi do nieprawidłowości.
– Mieliśmy przykład ostatnio, gdy przy okazji innej kontroli okazało się, że – powiem wprost – ktoś bezczelnie wyzerował deklarację. W tym momencie zamieszkują tam trzy osoby, a deklarację złożono na zerową liczbę osób. To pokazuje, że musimy coś zrobić, aby ten system uszczelnić. Żeby za odpady solidarnie płacili wszyscy mieszkańcy, którzy je wytwarzają – dopowiedział na sesji burmistrz.
Jeżeli tylko część będzie płacić za wszystkich, nic nie da korzystny przetarg, opłaty będą rosły. Można powiedzieć: uczciwi poniosą koszty. Jest jeszcze jedna ważna sprawa z tym związana.
Wytwarzamy coraz więcej odpadów
Statystyki pokazują, że liczba śmieci wytwarzanych przez mieszkańców ciągle rośnie. W Kłobucku odnotowano tak wzrost na przykład w zakresie odpadów segregowanych. To dobrze, że mieszkańcy segregują. Chodzi o coś innego: o próbę ograniczenia ilości wytwarzanych śmieci. Także w tym tkwi szansa na doprowadzenie do redukcji kosztów. I odwrotnie: do wzrostu opłat, jeśli śmieci będzie coraz więcej. Miasto płaci za nie firmom zależnie od masy. Koszta zależą więc nie tylko od stawki z przetargu, ale i od ilości odpadów. Warto o tym pamiętać.


Facebook
YouTube
RSS