KOMUNIKACJA. Ścieżki rowerowe to dziś konieczność – zwłaszcza przy drogach krajowych. Co z tą między Zajączkami i Krzepicami, o której budowaniu już wcześniej się mówiło?
– Czy ma pan jakąś wiedzę o tym, czy przy drodze krajowej z Zajączek do Krzepic ma powstać jakaś ścieżka rowerowa? – pytała na sesji Alicja Chęcińska. – Mieszkańcy o to dopytują – dodała radna.
Radna zdaje sobie sprawę, że pyta o drogę krajową, a nie gminną. Tak czy inaczej o interesie mieszkańców – a dająca bezpieczeństwo ścieżka rowerowa takim interesem jest – powinno się myśleć lokalnie. Więc także w ratuszu. – Ten temat jest dalej aktualny. Państwo znają tę informację, że to już miało być zrobione – odparł Krystian Kotynia. Burmistrz zapewnia, że przy różnych okazjach pyta odpowiedzialnych za drogi krajowe i o tę ścieżkę. Stąd ma informację, że choć w terenie nic się nie zmienia i żadna ścieżka nie powstaje, to plan jej wykonania nie został porzucony. A realizacja?
No cóż, droga krajowa Częstochowa – Wieluń została częściowo przebudowana zarówno na odcinku od Częstochowy do gminy Opatów, jak i w sąsiednim powiecie oleskim w kierunku Wielunia. W rejonie Krzepic jest „wyrwa” – stara droga. No, może pomijając nieco świeższej daty obwodnicę. Od Jaworzna w sąsiedniej gminie wygodnie można jechać szeroką ścieżką rowerową, połączoną z chodnikiem. To całkiem świeża inwestycja. Tej ścieżki, choć w gorszym standardzie, kawałek jest jeszcze w gminie Krzepice. Ale spory odcinek od Zajączek do Krzepic to starego typu droga, bez udogodnień dla rowerzystów. Jak się dziś jeździ rowerem po drogach z takim natężeniem ruchu, jak droga krajowa 43, to wie każdy, kto tego próbował. Trudno o pełne poczucie bezpieczeństwa, które może było osiągalne na drogach tej kategorii dwadzieścia lat temu. Brak ścieżki rowerowej to też utrudnienia dla kierowców. Bo czasem trzeba mocno wyhamować, gdy rowerzystę trudno wyminąć przy dużym ruchu samochodów. Zresztą ten sam problem co z Krzepic w stronę Wielunia jest też na odcinku z Krzepic w stronę Kłobucka. Dziś na pewno ścieżki rowerowe to podstawa. Ważne, by miasto tego pilnowało także przy drogach, o których decyduje ktoś inny. Na razie jednak inwestycja się nie zapowiada.
– Gdyby drogowcy wystąpili do nas o uzgodnienia, to mielibyśmy wiedzę, że temat tej inwestycji rusza. Takiego ruchu z ich strony jednak jeszcze nie było – podsumował burmistrz.
Pozostaje trzymanie ręki na pulsie. (jar)



Facebook
YouTube
RSS