PROBLEM. Można powiedzieć, że sprawa wraca do punktu wyjścia. Rozpatrzeniem kwestii regulacji stosunków wodnych ma ponownie zająć ratusz. To decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie. Właściciel nieruchomości zakwestionował wcześniejszą decyzję burmistrza
Tłem tej sprawy jest swoisty lokalny konflikt interesów, powiązany z faktycznym funkcjonowaniem odwodnienia w tym rejonie dzielnicy Niwa-Skrzeszów. Władzom lokalnym wcześniej już zgłaszano, że przeprowadzone tu zmiany w stosunkach wodnych powodują brak odpowiedniego odpływu wody, co jest niekorzystne dla okolicznych posesji. Burmistrz w maju wydał w tej sprawie decyzję, którą nakazał właścicielowi nieruchomości wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom związanym ze stosunkami wodnymi. Mowa była tu o zasypaniu rowu i podwyższeniu terenu na jego nieruchomości. Właściciel działki z decyzją burmistrza się jednak nie zgodził. Skorzystał z prawa do odwołania się do SKO. Efektem jest decyzja tego organu z końca sierpnia.
Ponownie rozpatrzyć
Zgodnie z decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie tę samą sprawę ma ponownie rozpatrzyć kłobucki urząd miejski. Jak zauważył burmistrz podczas ostatniej sesji, sprawa w ten sposób niejako wróciła do punktu wyjścia. O tym, że problem z zalewaniem działek przez wodę nie zniknął, mówiła na sesji radna Ewelina Kotkowska, która reprezentuje mieszkańców tej części gminy. Jak zaznaczyła, zbliża się okres jesiennych opadów, później roztopów, więc problemy, które wywołały ten spór, znów będą na porządku dziennym. Co dalej?
Miasto na razie zwróciło się do biegłego z zakresu hydrologii, który brał udział we wcześniejszej fazie tego postępowania. Ma złożyć niezbędne wyjaśnienia do wydanej opinii hydrologicznej. Ratusz skontaktował się też z Wodami Polskimi i z Zarządem Dróg Wojewódzkich – bo to sąsiedztwo drogi wojewódzkiej – o informacje, które będzie można wykorzystać w rozpatrzeniu tej sprawy ponownie.
Czemu potrzebna powtórka?
Powodem decyzji SKO o skierowaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia jest potrzeba doprecyzowania kilku spraw z nią powiązanych. Chodzi między innymi o wspomniane przed chwilą opinie.
– Są rozbieżności między dwoma opiniami hydrogeologa z 2016 i z 2021 roku. To w tej sprawie zwróciliśmy się do niego o wyjaśnienia – wyjaśniała podczas sesji Anna Grabowska-Graj z ratusza.
Wody Polskie mają się z kolei ustosunkować do kwestii rowu, za który odpowiadają – i który wymaga wyczyszczenia. W opinii SKO do wyczyszczenia i pogłębienia kwalifi – kują się też rowy przy drodze wojewódzkiej. Stąd właśnie kontakty ratusza z tymi instytucjami. Na razie w urzędzie czekają na odpowiedź. I na podjęcie działań. Czy do tego się ograniczą?
– Będziemy jednak stać na stanowisku, że jakieś urządzenia [zapobiegające szkodom związanym ze stosunkami wodnymi – dop. red.] muszą być wykonane przez „sprawcę”, który podwyższył teren – zapowiedziała kierowniczka wydziału ratusza. (jar)



Facebook
YouTube
RSS