POLICJA. Bezdomność nie jest u nas problemem częstym, ale jednak występuje. Dziś, gdy noce są zimne, osoby żyjące w takich warunkach są szczególnie zagrożone. Policja sprawdza, czy nie wymagają pomocy. Upewnia się też, czy wsparcia nie potrzebują osoby co prawda dom mające, ale starsze i samotne
To rutynowe działania, podejmowane co roku.
– Panująca na dworze niska temperatura stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia zarówno bezdomnych, jak i osób starszych oraz samotnych. Najbardziej zagrożone są osoby mieszkające w prowizorycznych szałasach lub w opuszczonych budynkach.
Dlatego też, przez cały okres jesienno- -zimowy, kłobuccy dzielnicowi regularnie kontrolują miejsca, gdzie najczęściej przebywają osoby bezdomne lub potrzebujące pomocy. Są to zazwyczaj pustostany oraz budynki, w których przebywanie jest zabronione ze względu na ich zły stan techniczny, często grożący zawaleniem – zarysowuje sytuację aspirant Kamil Raczyński z kłobuckiej policji.
Co robi policja, gdy znajduje takiego bezdomnego? Standardowo proponuje odwiezienie do noclegowni, gdzie jest ciepło i bezpiecznie. Ale często taka propozycja albo w ogóle nie jest przyjęta, albo działa krótko – i po kilku dniach bezdomni wracają do swoich prowizorycznych siedzib. Tam nie muszą przestrzegać pewnych reguł, zakazów. Choć ryzykują życie.
– Apelujemy do wszystkich o zwracanie uwagi na bezdomnych oraz na osoby starsze mieszkające samotnie, które mogą stać się ofiarami niskich temperatur. Pamiętajmy o tym, aby alarmować służby ratownicze za każdym razem, kiedy ktoś jest narażony na wychłodzenie organizmu. Co roku od 1 listopada do 31 marca działa specjalna, całodobowa infolinia, obejmująca teren całego województwa śląskiego. Pod numerem telefonu 987 można uzyskać informację o możliwości pomocy dla osób bezdomnych. Informacje takie można także znaleźć na stronie internetowej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego – wskazuje Raczyński. – Pamiętajmy, że obowiązkiem każdego z nas jest reagowanie na cudzą krzywdę. Nie bądźmy obojętni wobec tych, którzy zwłaszcza teraz mogą potrzebować naszej pomocy – dodaje. Bo rzeczywiście – w ostateczności wystarczy telefon pod numer 112, gdy sytuacja wymaga udzielenia pomocy. To może uchronić kogoś od wychłodzenia i uratować czyjeś życie. Można też skorzystać z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa i online zaznaczyć anonimowo „Bezdomność”. Policja to sprawdzi. Przy czym poprzez mapę nie zgłaszamy spraw pilnych.
Warto dodać, że ryzyko wychłodzenia i śmierci dotyczy nie tylko bezdomnych. Zdarza się, że mieszkająca samotnie osoba starsza poczuje się gorzej i nie jest w stanie rozpalić w piecu, ogrzać swego domu. Wtedy dotyczy jej to samo ryzyko, co osób bezdomnych. Warto więc po prostu interesować się losem starszych, samotnych sąsiadów. (jar)



Facebook
YouTube
RSS