PRZEPISY. Ostatnio przypomniała sobie o nas odwilż, ale i tak tegoroczna zima próbuje bardziej przypominać te dawne, a nie te z ostatnich lat. Odśnieżanie auta przed jazdą to obowiązek, o którym można zapomnieć lub który łatwo zignorować w chwili pośpiechu. To może kosztować
Mimo wahań pogody możemy mieć jeszcze w tym roku białe święta czy choćby białe ferie. I – kto wie – może sporo okazji do rozpoczynania jazdy samochodem od… odśnieżania go i skrobania szyb. Te kwestie też regulują przepisy. Istnieje obowiązek starannego odśnieżenia pojazdu przed wyruszeniem w drogę.
– Pamiętajmy o tym, że stan utrzymania samochodu, którym się poruszamy, nie może zagrażać ani nam samym, ani innym uczestnikom ruchu drogowego – podkreśla p.o. rzecznika kłobuckiej policji, asp. Kamil Raczyński.
Co trzeba zrobić? W zasadzie każdy wie, ale nie każdy pamięta. Przed wyruszeniem w drogę należy starannie usunąć z szyb i dachu pojazdu zalegający tam śnieg i lód. Pozostawiony – może w czasie jazdy nagle oderwać się i spowodować zagrożenie. Może nam ograniczyć widoczność, może to zrobić innemu kierowcy. Lód zerwany z dachu przez pęd powietrza może nawet uszkodzić szybę w innym aucie. Może też zrobić krzywdę pieszemu. Kolejna sprawa to odśnieżanie i pozbawianie szyb zmarzniętego szronu. Chodzi oczywiście o widoczność. Zdarza się, choć rzadko, że kierowcy decydują się na jazdę niczym czołgiem z peryskopem – mając widoczność tylko przez wąski przetarty pasek przedniej szyby. Oczywiście to stwarza wiele zagrożeń. Wieczorem, przy światłach innych aut jadących z naprzeciwka, to w ogóle równa się brakowi jakiejkolwiek kontroli tego, co dzieje się na drodze. Łatwo o kolizję.
Warto też pamiętać, że nie powinno się długo rozgrzewać auta na parkingu, bo tego również zabraniają przepisy. Czasem trudno to pogodzić z doprowadzeniem szyb do odpowiedniej przejrzystości, ale… pewnie w rozsądnych granicach nikt by się tutaj nie czepiał. Natomiast jeśli się wyjeżdża na drogę autem zaśnieżonym czy z szybą całą pokrytą lodem, to można się spodziewać, że i policja nie pozostanie obojętna, widząc taki pojazd. Można mieć kłopoty i tłumaczyć się z powodowania zagrożenia w ruchu. Zresztą… tu tak naprawdę powinien wygrywać zdrowy rozsądek. I najczęściej tak się dzieje. (jar)



Facebook
YouTube
RSS