PROBLEM. Podczas kwietniowej sesji rady miejskiej dopytywano o remontowanie mostów. Łatwo sobie wyobrazić, że brak takich obiektów bardzo utrudnia mieszkańcom życie
Wiadomo już, że po latach będzie wreszcie można zrealizować przebudowę mostu w Kamyku. Ale to niejedyne miejsce, gdzie jest obecnie problem z korzystaniem z tego typu przeprawy. Sytuacja taka dotyczy też Rybnej i Borowianki. Ten ostatni z wymienionych mostów jest bardzo potrzebny mieszkańcom Kopca. Sołtys tej miejscowości pytała więc o to na sesji.
– Kiedy nastąpi remont mostu na ulicy Stawowej w Borowiance? – pytała Alina Rokita. – Mieszkańcy ulicy Spacerowej w Kopcu muszą robić 6 kilometrów objazdu, aby dojechać do pozostałych ulic Kopca – zaznaczyła.
Sołtys podkreśla, że sytuacja ta trwa od prawie trzech lat. Rzeczywiście Spacerowa bez mostu jest w zasadzie odcięta od reszty miejscowości. Trzeba nadkładać drogi przez Borowiankę i aż przez Kamyk.
W ratuszu sprawa ta nie została zapomniana. Zresztą nie chodzi tylko o Kopiec i ulicę Spacerową.
– Podczas sesji w trybie zdalnym informowaliśmy, że w tamtym roku procedowaliśmy przetarg na ten most w Borowiance. Faktycznie złożone oferty były jednak praktycznie o sto procent droższe niż koszty, które znalazły się w kosztorysie – przypomniał Jerzy Zakrzewski.
Na przeszkodzie stanęła więc cena – zbyt wysokie koszty. To jednak opóźnia rozwiązanie problemu, ale nie sprawia, że się do tego rozwiązania nie dąży. Wręcz przeciwnie.
– Postanowiliśmy, aby ten most oraz most w Rybnej złożyć jako wniosek o dofinansowanie z Polskiego Ładu. Jeśli te środku pozyskamy, to jeszcze w tym roku chcemy ogłosić przetarg na obydwa te obiekty mostowe – deklaruje burmistrz.
Pozostaje więc liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w zakresie dofinansowań z Polskiego Ładu. Takie inwestycje wymagają wtedy stosunkowo niewielkiego wkładu własnego ze strony gminy. Wysoki koszt naprawy przepraw przestałby więc być przeszkodą opóźniającą spełnienie oczekiwań mieszkańców. (jar)


Facebook
YouTube
RSS