HISTORIA. Są informacje, że na terenie tuż obok cmentarza żydowskiego w Krzepicach może się znajdować masowy grób z czasów wojny. Działania podejmowane tam w tym roku mogą przybliżyć do potwierdzenia tej informacji
W Krzepicach uczniowie liceum, czasem z pomocą innych osób, regularnie uczestniczą w porządkowaniu tutejszego niezwykle cennego kirkutu. Od szeregu lat w zaprowadzaniu ładu na cmentarzu żydowskim współpracują z przyjeżdżającymi tu Amerykanami, działającymi pod skrzydłami amerykańskiej The Matzevah Foundation. W tym roku prace poszerzono o dodatkowy, ważny element. Część grupy wkłada swą pracę w oczyszczanie terenu kirkutu tam, gdzie znajdują się macewy. Część trudzi się gdzie indziej. Nieco obok dającego się dostrzec granic cmentarza.
– Mamy relację ustną jednego z mieszkańców, według której właśnie tutaj, obok cmentarza, może się znajdować masowy grób z okresu wojny. Trzy lata temu sprawę badała komisja rabiniczna. Prowadzimy też kwerendę na ten temat w archiwach IPN. I pracujemy w terenie. Już da się zauważyć, że to miejsce się wyróżnia. Widać lekkie zagłębienie terenu, inny rodzaj gruntu. To sugeruje, że ziemia była tu przekopana. Obniżenie mogło powstać w miejscu zasypanego grobu – mówi nam dr Steven Reece z The Matzevah Foundation, po raz kolejny prowadzący prace na cmentarzu żydowskim w Krzepicach.
Relacja świadka sugeruje, że Niemcy mogli tu zamordować około 50 Żydów. Ofiary zakopano, zbrodnia niemal poszła w zapomnienie. Dziś prowadzone prace mogą to zmienić. Co prawda nie będą tu prowadzone żadne sondażowe wykopaliska. Żydowskie reguły religijne nie dozwalają, by w ten sposób postępować na cmentarzu. Nie jest to jednak niezbędne. W tym roku intensywnie zajęto się wycinkom krzaków, które to miejsce przysłaniają. To po to, aby mógł tu swobodnie pracować georadar. Urządzenie bez ingerencji w grunt pozwoli ocenić jego strukturę – i dać odpowiedź na pytanie, czy jest tu poszukiwany masowy grób.
– Mamy więcej niż przypuszczenia, że on jest właśnie tutaj – mówi Steven Reece. – Teren oznaczymy, zabezpieczymy. Potem rozpocznie się procedura związana z upamiętnieniem, z uzyskaniem pozwoleń, podjęciem współpracy z odpowiednimi władzami. To może potrwać kilka lat – zapowiada Amerykanin.
Nasi licealiści wspólnie z Amerykanami pracowali na cmentarzu, by z jednej strony pomóc w wyjaśnieniu tajemnicy grobu – śladu zbrodni. I by, jak zwykle, doprowadzić do porządku obszar cmentarza.
– Spotykamy się tu dziś, ale i w piątek po Bożym Ciele, gdy uczniowie mają dzień wolny, wielu zadeklarowało, że przyjdzie pomóc – mówi Jolanta Drab, nauczycielka liceum, która od dawna kieruje corocznym zaangażowaniem krzepickich uczniów w opiekę nad kirkutem.
Młodzież licealna – tym razem pod opieką Jolanty Drab i Aleksandry Szukały – robi tu po prostu świetną robotę. (jar)

JAROSŁAW JĘDRYSIAK


Facebook
YouTube
RSS