EKOPROJEKT. Mniej więcej cztery lata temu ludzie zapisywali się na baterie słoneczne i wymianę pieców. Dopiero teraz zbliża się moment, gdy będą mogli dostać dofinansowanie. Co się stało, że trzeba było tak długo czekać?
Projekt montażu fotowoltaiki i solarów na potrzeby mieszkańców oraz wymiany pieców na takie na biomasę gmina Przystajń zgłosiła do dofinansowania razem z gminą Miedźno. Chodziło o uzyskanie kilku dodatkowych punktów – czyli o skuteczniejszą walkę o środki. Zamysł był dobry i skuteczny. Okazuje się jednak, że znacznie gorzej poszło z realizacją projektu. Gmina poszukiwała wykonawców tej proekologicznej inwestycji (rozpisano ją na kilka zadań) – a to trwało potwornie długo. Dlaczego?
– Pierwszy przetarg był bardzo niekorzystny. To znaczy udział mieszkańców w finansowaniu byłby zbyt duży, nieatrakcyjny – tłumaczył podczas sesji wójt Henryk Mach.
Zajęto się więc przygotowaniem zmiany wymagań, które postawiono wykonawcom. W efekcie ogłoszono drugi przetarg. Jego rozstrzygnięcie jest obecnie sprawą aktualną. Wójt uważa, że to, co uzyskano teraz w postaci ofert przetargowych, to rozwiązanie korzystne. Można powiedzieć: jest z czym iść do mieszkańców.
Podczas sesji pytano wójta, jaki jest koszt montażu fotowoltaiki. Okazuje się, że w przeliczeniu na 1 kilowat mocy szczytowej to około 5 tysięcy złotych. Jest to kwota wyższa niż można uzyskać obecnie na rynku. Ale dla beneficjantów programu gminnego to i tak rozwiązanie korzystne. Program zakłada dofinansowanie ponad 80-procentowe. Wyższe ceny wynikają z postawionych wykonawcom dość sporych wymagań. W praktyce ci, którzy zapisani są do projektu, dostaną instalacje o lepszych parametrach niż te najtańsze, a zapłacą nawet kilka razy mniej – około kilkuset złotych w przeliczeniu na 1 kilowat mocy szczytowej. Gdy kilka lat temu tworzono listy zainteresowanych projektem, chętnych było znacznie więcej niż miejsc. Skoro gmina uzyskała korzystne warunki realizacji projektu, trudno oczekiwać, że na profity załapie się ktoś, kto wylądował na liście rezerwowej. Chyba że ktoś czekał latami i… tymczasem założył sobie instalacje bez oglądania się na gminny projekt – i teraz zwolni miejsce komuś innemu. (jar)


Facebook
YouTube
RSS