Kaskadowe pomiary prędkości są szczególnie skuteczne wobec kierowców, którzy po ominięciu patrolu wciskają mocniej gaz. Nie wiedzą, że kawałek dalej czeka na nich z radarem kolejny patrol – i większa prędkość zostanie namierzona
Można by powiedzieć, że kaskadowy pomiar prędkości to sposób policji na kierowców, którzy zwalniają na widok radiowozu na poboczu, a nie na widok znaków, które ograniczenie prędkości nakazują.
Tego rodzaju kontrole prowadzono na naszym terenie w zeszły piątek.
– W dalszym ciągu nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych zdarzeń drogowych. Eliminowanie z jazdy tych, którzy mają „ciężką nogę”, z pewnością przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. To właśnie dlatego w piątek policjanci z kłobuckiej drogówki przez kilkanaście godzin na terenie naszego powiatu kontrolowali czy kierowcy stosują się do ograniczeń prędkości – podaje p.o. rzecznika kłobuckiej policji, podkomisarz Marlena Wiśniewska.
Dwa patrole ustawiały się więc w pobliżu siebie na krótkim odcinku drogi. Jak zwykle okazało się, że wielu kierowców przyspiesza, gdy minie pierwszy patrol.
– Przy tak prowadzonej akcji, w trakcie jednego dnia mundurowi zatrzymali do kontroli aż 49 kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość. Ponadto ujawniono wyprzedzanie na przejściu dla pieszych oraz korzystanie ze świateł drogowych w sposób niezgodny z przepisami, tak zwane „mruganie”, co stanowi również wykroczenie – dodaje Wiśniewska. Policja zapowiada, że tego rodzaju kontrole będą ponawiane. (jar)


Facebook
YouTube
RSS