Od 1 września w budynku, w którym dotychczas funkcjonowały Warsztaty Terapii Zajęciowej, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci uruchomiło Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy m.in. dla osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną. Niestety zajęcia zaplanowano na piętrze, a żeby się na nie dostać, konieczna jest budowa specjalnej windy
Powołany w tym roku OREW to pierwsza placówka tego typu na terenie powiatu kłobuckiego. Oferuje bezpłatną kompleksową edukację, opiekę i rehabilitację dla dzieci i młodzieży w wieku od 3 do 25 lat ze znaczną, umiarkowaną sprzężoną i głęboką niepełnosprawnością intelektualną oraz z autyzmem.
– Zapewniamy edukację, rehabilitację, opiekę medyczną, posiłek w godzinach od 7.00 do 19.00 dla osób mocno upośledzonych. Zabieramy ich spod domu. Rodzice mają praktycznie cały dzień wolny – mówi Tomasz Szymański, kierownik ośrodka i wręczycki radny gminny. – Chcemy jak najszybciej uruchomić działalność w pełni, ponieważ w naszym powiecie jest wiele osób potrzebujących takiej pomocy, które wcześniej opiekunowie musieli wozić do innych, znacznie oddalonych od miejsc zamieszkania, placówek, np. w Częstochowie – dodaje.
Problem z pokonaniem schodów
Oficjalnie OREW ruszył 1 września, po wcześniejszym przygotowaniu pomieszczeń na piętrze budynku przy ul. Długiej 1 w Hutce. Niestety na razie w zajęciach bierze udział tylko jedna osoba, i to na dole. Przeszkodą okazała się niemożność szybkiego pokonania schodów przez osoby z niepełnosprawnością tak dużą, że wykluczającą zrobienie tego o własnych siłach. Towarzystwo Przyjaciół Dzieci kupiło wprawdzie schodołaz za 20 tys. zł, ale działa on po prostu zbyt wolno. Już przetransportowanie na piętro 10 osób zajmuje mu ponad godzinę, a ośrodek jest gotowy na przyjęcie 30.
– Musimy zbudować szyb z windą. Nie jesteśmy jednak w stanie sfinansować tego sami – przyznaje Tomasz Szymański. (PW)
Czytaj więcej w najnowszym numerze „Gazety Kłobuckiej” lub na e-wydaniu.




Facebook
YouTube
RSS