Drogowcy przygotowują rozwiązanie, które w przyszłości ma ułatwić korzystanie z autostrady A1. Na trasie w kierunku Czech musimy dziś jeszcze pokonywać wyboje i ograniczać prędkość
Wielu mieszkańców powiatu w okresie urlopowym mogło korzystać z południowego odcinka autostrady A1, by dojechać w nasze góry, do Czech lub wręcz gdzieś dalej. Każdy, kto jedzie tą autostradą na południe dalej niż do Pyrzowic, miał okazję zauważyć, że na śląskim odcinku są miejscami straszne wyboje. Z tego powodu są też mocne ograniczenia prędkości, utrudnienia.
Kiedyś już pisaliśmy, że drogowcy badają, jakie są przyczyny tego stanu drogi. Teraz zamawiana będzie specjalna ekspertyza techniczna, która da jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Poznanie przyczyny problemu jest konieczne, aby dało się następnie trwale naprawić autostradę. W końcu to niewielka korzyść z tej drogi, jeśli trzeba jeździć po niej wolno i po wybojach. Co prawda my nie codziennie jeździmy aż tak daleko na południe regionu, niemniej skoro A1 ma nas łączyć ze światem, to możemy oczekiwać, że droga ma odpowiednią jakość nie tylko koło nas, gdzie ją niedawno wybudowano, ale i na sąsiednich odcinkach.
Dokładnie zbadany będzie kilkunastokilometrowy odcinek dróg, na południe od Pyrzowic. Wszystko to, niestety, potrwa. Zakładając, że ekspertyza zostanie zlecona zgodnie z planem, dalsze postępowania, które zostaną na niej oparte, mogą zaowocować realizacją robót naprawczych na początku 2025 roku. Ale może się zdarzyć, że terminy będą dłuższe. Po wybojach pojeździ się tutaj jeszcze co najmniej kilka lat. Pierwszy krok ku ich naprawie to przetarg na wspomnianą ekspertyzę. Ma się rozstrzygnąć w październiku.
A1 na tym pechowym odcinku zbudowano w latach 2009-2012. Droga nie jest stara, ba, nawet w okresie gwarancyjnym zaczęły się a niej pojawiać uszkodzenia nawierzchni. Prowadzono już różne działania rozpoznawcze, by ustalić przyczynę zbyt szybkiego degradowania się drogi. Dopiero ekspertyza ma jednak dać wartościową odpowiedź. Dziś w miejscach uszkodzeń są ograniczenia prędkości. No a nie po to korzysta się z autostrad, by doświadczać takich ograniczeń i dyskomfortu jazdy po wadliwej jezdni. (jar)



Facebook
YouTube
RSS