Powstaje już projekt przebudowy dróg wojewódzkich w naszym powiecie. Czas najwyższy zająć się formalnościami dotyczącymi zjazdów z tych dróg na posesje. Bo inaczej znów będzie wielki problem
W połowie września mogło się rozpocząć przygotowywanie projektów przebudowy dróg wojewódzkich na naszym terenie. O tych z nich, które przebiegają przez Miedźno i Ostrowy, dyskutowano na sesji rady gminy. Czasu na zadbanie o własny prywatny interes mieszkańcy mają coraz mniej. Ale czy w ogóle wiedzą, że ważą się istotne dla nich sprawy?
Wójt przestrzega i apeluje
– Ważne, aby teraz informować wszystkich zainteresowanych mieszkańców, że trwa projektowanie obydwu dróg wojewódzkich przebiegających przez naszą gminę – apelował Piotr Derejczyk do radnych i sołtysów podczas niedawnej sesji rady gminy w Miedźnie. – Na przełom października i listopada są planowane konsultacje tego projektu. Dla mieszkańców szczególnie ważna jest tutaj kwestia zjazdów z drogi na działki – dodał wójt.
Sprawa jest niebagatelna. Gdy niedawno przebudowywano drogę Wręczyca–Kłobuck, spora grupa właścicieli gruntów przyległych do drogi po zakończeniu robót stwierdziła, że nie wykonano zjazdów na ich działki. W wielu wypadkach zarząd dróg tłumaczył, że po prostu zjazdy nie były zalegalizowane, a czasem też w ogóle widoczne w terenie. Żeby taka sytuacja nie wystąpiła w innych miejscowościach – podczas przebudowy kolejnych odcinków dróg wojewódzkich – samorządowcy mnożą apele do mieszkańców, by o swój interes sami zadbali odpowiednio wcześniej. I aby upewnili się, że zjazd na ich działkę został w projekcie w ogóle ujęty.
– Jeśli zjazd z drogi na pole czy inną działkę prywatną ktoś ma wykonany przed rokiem 2003, to jest zjazd bezpieczny w tym sensie, że powinien zostać ujęty w projekcie jako istniejący. Jeśli zjazd został wykonany po roku 2003, to jest ryzyko, że województwo, wykonując remont drogi, taki zjazd po prostu usunie – przestrzega Derejczyk. (jar)
Czytaj więcej w najnowszym numerze„Gazety Kłobuckiej” lub na e-wydaniu.


Facebook
YouTube
RSS