Choć nasze PSL-owskie starostwo jakby unikało wymieniania we własnych mediach nazwy „Polski Ład”, to właśnie z tego rządowego, a więc „PiS-owskiego” programu pochodzą środki na remont aż trzech z grona najgorszych dróg powiatowych. Mieszkańcy czekali na nie latami. W końcu będą mieli normalne warunki jazdy
Przez lata obiecywano remonty tych dróg, ale mieszkańcy skazani byli na czekanie, bo powiat był w stanie prowadzić z reguły góra dwa takie remonty w roku. Teraz doszło spore dofinansowanie z Polskiego Ładu, dzięki któremu od razu możliwe są remonty aż trzech dróg tak fatalnych, jak ta w Górkach i Stanach w gminie Przystajń, w Kulach w gminie Popów i między Mokrą i Wilkowieckiem w gminie Opatów. Można zauważyć, że powiat w swych materiałach nie afiszuje się za bardzo z tym, że tu zaangażowane są środki właśnie z Polskiego Ładu. A tymczasem na drogi Górki-Stany, Mokra-Wilkowiecko oraz na drogę w Kulach wszystkie środki zapisane w tegorocznym budżecie powiatu pochodzą właśnie z rządowego Polskiego Ładu. No ale… Polski Ład to w końcu rządowy fundusz, a rząd – to inna opcja polityczna niż nasza władza powiatowa. Na oddawanie sprawiedliwości rok przed wyborami nie ma widocznie miejsca. Jest polityka – której podobno, jak się nieraz słyszy, na poziomie powiatu niby nie ma. No cóż, jednak jest.
Mniejsza o ocenę ogólną obecnego rządu – na naszych łamach różne decyzje, zaniechania i niewypełnione dotąd obietnice warszawskiej władzy krytykowaliśmy wiele razy. Ale to omijanie nazwy „Polski Ład” w mediach starostwa przypomina trochę kabaret. Skoro to z rządowego funduszu pochodzą środki na te trzy najgorsze drogi powiatowe. Wypadałoby po prostu o tym wspomnieć. Ale u nas, zdaje się, „ojcem sukcesu” ma kto być. Nawet o lokalnych radnych, którzy o te remonty latami apelowali, w kontekście sukcesu się nie wymienia. Dlatego o tym piszemy – żeby wytknąć tą śmieszną małostkowość.
Ale dość polityki przez małe „p”. Z perspektywy mieszkańców Kul, Górek, Stanów, Wilkowiecka i Mokrej na pewno najważniejsze jest to, że w końcu przyszła kasa w takiej ilości, że remonty ich fatalnych dróg powiatowych będą mogły ruszyć. Wreszcie już bez kolejnych lat czekania. Na drogę Wilkowiecko-Mokra w budżecie powiatu zapisano ponad 5,2 miliona, na drogę w Kulach – ponad 2,8 miliona. Na drogę Górki-Stany – ponad 1,4 miliona złotych. W uchwale budżetowej była konieczność wskazać, że to środki z Rządowego Funduszu Polski Ład. Procedury formalne niezbędne przed remontem zostały w starostwie sfinalizowane. W tym zakresie warto docenić pracę samorządu i urzędników powiatowych. Niedawno podpisano stosowne umowy. Postępowania przetargowe przesądziły, że wszystkie te trzy projekty, dotyczące wymienionych dróg powiatowych, zostaną zrealizowane przez jedną firmę – z regionu, konkretnie z Lublińca, do tego znaną już z realizacji przebudów dróg na naszym terenie.
Przebudowy dróg mają być zrealizowane w tym roku. Z reguły warunki pogodowe i rozplanowanie czasu remontu przez wykonawcę decydują o tym, kiedy faktycznie rozpoczynają się prace w terenie. Zapewne pokusimy się o jakąś relację z trwających już prac. (jar)



Facebook
YouTube
RSS