50-letnia mieszkanka naszego powiatu została zatrzymana przez policję. Za atak nożem na brata może nawet posiedzieć pięć lat w więzieniu
Atak nożem na osobę bliską to często skutek stanu, w jakim znajduje się sprawca. Przy czym źródłem tego stanu agresora okazuje się niejednokrotnie – no cóż – spożyty trunek.
– Dyżurny kłobuckiej komendy policji otrzymał informację, że w jednym z mieszkań na terenie powiatu kłobuckiego doszło do ugodzenia nożem. Na miejsce pojechał dzielnicowy z kłobuckiej komendy oraz mundurowi z ogniwa patrolowo-interwencyjnego, którzy potwierdzili zgłoszenie. Jak wynikało z ustaleń policjantów, podczas wspólnego spożywania alkoholu, pomiędzy rodzeństwem doszło do kłótni, w wyniku której 50-letnia kobieta ugodziła nożem w łopatkę swojego 51-letniego brata – podaje rzeczniczka kłobuckiej policji, asp. Joanna Wiącek-Głowacz. Takie okoliczności podobnych zdarzeń często prowadzą do tragicznych następstw. Tu też, wydaje się, było ryzyko takiego finału. Choć… „znieczulenie” alkoholem na szczęście dla poszkodowanego okazało się za słabe. Co stało się krótko po ciosie nożem?
– Poszkodowany, z uwagi na stan upojenia alkoholowego, postanowił się położyć – informuje rzeczniczka policji.
– Jednak odczuwany przez niego ból nie pozwolił mu zasnąć, więc zadzwonił pod numer alarmowy, prosząc o pomoc. Mężczyzna został zabrany do jednego z częstochowskich szpitali – dodaje.
W tych okolicznościach na miejscu pojawili się policjanci. Kobieta, która zaatakowała nożem swojego brata, w chwili zatrzymania przez policjantów miała w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu.
– Podejrzana usłyszała już zarzut uszkodzenia ciała. Na wniosek śledczych prokurator zastosował wobec kobiety policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego. Za popełnione przestępstwo grozi jej kara do 5 lat więzienia – uzupełnia policjantka. (jar)



Facebook
YouTube
RSS