Autem, rowerem – nie ma znaczenia. Jeździć po spożyciu alkoholu nie wolno. Są tacy, którzy ignorują prawo. Czasem – jak teraz – spotykają ich konsekwencje. To co najmniej dużo kosztuje
Policja podkreśla, że każdy nietrzeźwy użytkownik drogi stwarza realne zagrożenie tak dla siebie, jak i dla innych. Dotyczy to zarówno kierowców pojazdów mechanicznych, cyklistów, jak i samych pieszych. Pijani za kierownicą są skłonni do brawury, lekceważą przepisy drogowe i nie mają pełnej kontroli nad pojazdem. – Tylko w ostatnie 4 dni mundurowi z Kłobucka i z Wręczycy Wielkiej uniemożliwili dalszą jazdę 8 kierującym, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu – podaje rzeczniczka kłobuckiej policji, asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Dwóch z przyłapanych kierowało po alkoholu pojazdami osobowymi. Sześciu jechało na rowerze. Wśród tych ośmiu zatrzymanych do kontroli aż siedmiu było nietrzeźwych, a jeden w tak zwanym stanie po użyciu alkoholu (czyli miał mniejszy wynik w promilach). Wszyscy muszą liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami swojego zachowania.
– Wyjeżdżając w drogę po pijanemu, ryzykujemy nie tylko swoje życie, ale także innych uczestników ruchu drogowego! Po raz kolejny przypominamy, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grożą wysokie grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a nawet więzienie. Rower to nie tylko przyjemność czerpana z jazdy. Cyklistów nie chronią poduszki powietrzne, pasy ani karoseria samochodu. W sposób szczególny należy obserwować otoczenie. Każde zderzenie lub upadek może skończyć się tragicznymi w skutkach konsekwencjami. Nietrzeźwi rowerzyści stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych użytkowników dróg, dlatego apelujemy o niewsiadanie za kierownicę pojazdu po spożyciu alkoholu, a także o rozsądek i wyobraźnię – dodaje rzeczniczka kłobuckiej policji. (jar)



Facebook
YouTube
RSS