Kłobuck i Częstochowa to jedyne miasta w regionie, które są plakatowane w trakcie kampanii wyborczej na taką skalę.
– W dużych miastach, jak Warszawa, plakatów nie ma w ogóle. Czy naprawdę my nie możemy czegoś z tym zrobić? – dopytywała Barbara Błaszczykowska, radna.
I choć burmistrz Jerzy Zakrzewski do tematu podchodzi żartobliwie, twierdząc, że widocznie Kłobuck jest atrakcyjnym politycznie miastem, to problem wcale wesoły nie jest, bo od wyborów minął tydzień, a plakaty wciąż zaśmiecają ulice.
Sprawę można byłoby rozwiązać, gdyby władze zakwalifikowały plakaty wyborcze do materiałów reklamowych, którymi niewątpliwie są, a których na słupach miejskich i gminnych rozwieszać nie można.
Ale do tego potrzebna jest dobra wola władz, a wiadomo, że te niejednokrotnie przed wyborami sami rozwieszają swoje reklamy właśnie na słupach gminnych. (mag)



Facebook
YouTube
RSS