Wręczyca Wielka od kilku tygodni żyje w atmosferze napięcia. Z urzędu gminy niemal jednocześnie odeszło blisko dziesięciu kluczowych pracowników – w tym skarbnik, sekretarz, główny księgowy, pracownicy wydziałów finansów i podatków oraz kierownik Wodociągów. To właśnie w tym ostatnim obszarze mieszkańcy od dawna wskazują na największe problemy. Braki wody, przerwy w dostawie i niepewność co do stabilności sieci wodociągowej to temat, który regularnie powraca na fanpage’u gminy i w codziennych rozmowach mieszkańców. A od dobrych paru miesięcy ludzie z wiosek jeżdżą po wodę z cystern, co stało się codziennością i symbolem narastającego kryzysu.
Niepewność towarzyszy także lokalnej kulturze. Z funkcją dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury pożegnała się Agnieszka Brodziak, która w krótkim czasie zdążyła nadać tej instytucji nową energię i rozmach. Jej koncerty i spektakle teatralne gromadziły pełne sale, a chór „Con Amore” zdobywał uznanie nie tylko w gminie, ale i poza nią. Konkurs na stanowisko wygrała jednak Agata Woźniak-Rybka, była dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu. Decyzja o zmianie kierownictwa wzbudziła mieszane emocje – jedni liczą na świeży impuls, inni pytają, dlaczego Brodziak, mimo wyraźnych sukcesów, nie otrzymała szansy kontynuacji swojej pracy.
Na tle tych wydarzeń pojawia się coraz więcej pytań o przyszłość. Mieszkańcy obawiają się destabilizacji urzędu, a w przestrzeni publicznej zaczęły się rozmowy o referendum w sprawie odwołania wójt Anny Sygudy i rady gminy. Choć do takiego kroku droga formalna jest długa i wymaga zebrania tysięcy podpisów, sama inicjatywa świadczy o nastrojach społecznych.
Wręczyca Wielka znalazła się w punkcie zwrotnym – jedni wierzą, że zmiany kadrowe przyniosą odświeżenie, inni widzą w nich początek kryzysu, którego symbolem pozostaje… woda. Czy władze zdołają odbudować zaufanie i zagwarantować mieszkańcom podstawową stabilność? Odpowiedź na to pytanie przesądzi o przyszłości gminy – i to szybciej, niż wielu się spodziewa.





Facebook
YouTube
RSS