Radni z Krzepic zwrócili uwagę na kilka drobnych spraw, które mają związek z bezpieczeństwem ruchu na ulicach Muznerowskiego i Mickiewicza. W obu wypadkach są to miejsca uczęszczane przez dzieci szkolne
Pieszy bez przejścia
– Brakuje przejścia dla pieszych przez ul. Fieldorfa przy skrzyżowaniu z ul. Muznerowskiego. W tym miejscu chodnik przy Muznerowskiego dochodzi do asfaltu i urywa się, a przejścia na drugą stronę ul. Fieldorfa nie ma. To trochę kłóci się z logiką, więc byłoby dobrze, gdyby przejście wykonano – wnioskował podczas ostatniej sesji radny Tomasz Rakowski.
Jest szansa, że tym małym felerem na drodze gminnej urząd miasta się zajmie. W każdym razie wiceburmistrz Mirosław Łukasik – jak powiedział – zanotował sobie zgłoszony wniosek. Będzie on jeszcze w urzędzie rozpatrywany pod kątem zasadności i możliwości realizacji.
Niebezpieczna droga do szkoły
Rafał Balcerzak odwozi swoje dziecko do szkoły przy ul. Mickiewicza. Dojazd i dojście wiedzie tam ul. Muznerowskiego. Radny zwrócił tam uwagę na nie do końca bezpieczne sytuacje mające miejsce na drodze.
– W okolicach godziny ósmej rano ruch jest tam bardzo duży. Wielu rodziców dowozi dzieci autami. Starsze dzieci przechodzą tam przez pasy. Ruch jest na tyle intensywny, że jadący samochodami niekoniecznie chcą przepuszczać te dzieci. Nawet na pasach to jest po prostu strach w oczach. Widzę takie sytuacje prawie codziennie – alarmuje radny Balcerzak.
Jakie mogłoby być rozwiązanie sytuacji, w której dzieci idące do szkoły są ewidentnie nie dość bezpieczne? Pewnym pomysłem jest wnioskowanie do policji o większą aktywność właśnie w tym newralgicznym okresie dnia.
– Może w ramach dostępnych środków i możliwości, niekoniecznie codziennie, w okolicach ul. Muznerowskiego mógłby stanąć policyjny radiowóz? Już sama jego obecność sprawi, że, po pierwsze, ludzie zdejmą nogę z gazu – uważa radny.
Zdjęcia:
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS