Do naszej redakcji zwróciła się osoba, która przekazała informację dotyczącą sytuacji, do której – według jej relacji – miało dojść 30 lipca na terenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie na Parkitce. Zgłaszający poprosił o zachowanie anonimowości.
Według przekazanej redakcji relacji, osoba ta przechodziła w rejonie Zakładu Patomorfologii, kiedy przez uchylone okno miała usłyszeć głośne rozmowy osób przebywających wewnątrz pomieszczenia. Wśród zasłyszanych wypowiedzi miały pojawić się komentarze dotyczące wina, a z dalszej rozmowy – jak relacjonuje zgłaszający – miało wynikać, że obecne tam osoby świętowały zmianę statusu zatrudnienia jednego z uczestników spotkania.
Zgłaszający przytacza również wypowiedź jednej z osób, która miała stwierdzić, że jest już pijana. Według jego relacji sytuacja miała mieć miejsce około godziny 11.00–11.30.
Niepokój zgłaszającego wzbudził również fakt, że w czasie, kiedy miał słyszeć wspomniane rozmowy, w rejon Zakładu Patomorfologii podjechał radiowóz policji. Nie wiadomo jednak, czy policyjna interwencja miała związek z opisywaną przez zgłaszającego sytuacją.
Dzień później, 31 lipca, osoba ta ponownie przebywała na terenie szpitala. Jak twierdzi, w przestrzeni publicznej miały pojawiać się informacje, że dzień wcześniej w zakładzie doszło do libacji alkoholowej zakończonej interwencją policji. Są to jednak informacje zasłyszane przez zgłaszającego, których redakcja na tym etapie nie może potwierdzić.
Oczekujemy na stanowisko szpitala
Sprawa jest na tyle poważna, że wymaga przede wszystkim wyjaśnienia przez samą placówkę. Z relacji zgłaszającego nie wynika bowiem, kto dokładnie miał przebywać w pomieszczeniu, czy były to osoby wykonujące w tym czasie obowiązki służbowe, czy rzeczywiście spożywano alkohol oraz jaki był powód obecności radiowozu.
Nie przesądzamy zatem, że doszło do spożywania alkoholu przez personel szpitala w czasie pracy. Przedstawiamy relację osoby, która zwróciła się do naszej redakcji, oraz jej obawy związane z opisywanym zdarzeniem.
Zgłaszający podkreśla, że jako były pacjent placówki jest zaniepokojony sytuacją i uważa, że tego rodzaju informacje powinny zostać wyjaśnione. Jego zdaniem szczególne znaczenie ma kwestia bezpieczeństwa pacjentów oraz przestrzegania obowiązujących w placówce zasad.
Redakcja zwróciła się do dyrekcji szpitala z pytaniami dotyczącymi opisywanego zdarzenia, w szczególności o to, czy 30 lipca w rejonie Zakładu Patomorfologii była prowadzona interwencja policji, czego dotyczyła oraz czy szpital otrzymał zgłoszenie dotyczące możliwości spożywania alkoholu przez pracowników w godzinach pracy. Odpowiedź placówki, jeśli zostanie nam przekazana, opublikujemy.
Ze względu na obawy o swoją prywatność i fakt, że – jak wskazuje – jego dane znajdują się w systemach szpitala, zgłaszający poprosił redakcję o zachowanie anonimowości.




Facebook
YouTube
RSS