INFRASTRUKTURA. Stało się. W Borowej będzie się teraz mieszkać przy ulicach mających swe nazwy. Ale trochę potrwa, nim wszyscy przywykną
Porozrzucane po Borowej domy o różnych numerach utrudniały dojazd pod konkretny adres wszystkim, którzy nie byli zorientowani w topografii tej miejscowości. We wtorek rada gminy wprowadziła tu nazwy poszczególnych ulic. Po ogłoszeniu w dzienniku urzędowym prawo to wejdzie w życie. Chaos się skończy.
W beczce miodu jest, zdaje się, także mała łyżka dziegciu.
– Trzeba się będzie tych nazw ulic teraz nauczyć. Bo choć do tej pory było trochę zamieszania z numerami domów, to na dziś nowe nazwy ulic nic nikomu nie mówią. I nie pomoże tu także GPS, w którym ich nie ma – dzieli się swoimi spostrzeżeniami nasz czytelnik, którego praca polega na dojeżdżaniu pod konkretne adresy.
Rzeczywiście gdzie w Borowej jest ulica Główna, a gdzie Sosnowa – przyjdzie się nauczyć. Okazuje się jednak, że w urzędzie gminy zawczasu zdali sobie sprawę z potencjalnych trudności „okresu przejściowego”. Jak chcą im zaradzić? Przede wszystkim na wjazdach do miejscowości mają być ustawione tablice ze schematem ulic. W Borowej jest to autentycznie istna pajęczyna. Jest też plan, by wkrótce dało się dojechać nawet bez takiego tablicowego przewodnika.
– Po wejściu w życie uchwały będziemy zgłaszać wprowadzone przez nią zmiany do podmiotów zajmujących się mapami GPS. Chodzi o to, aby mapy, z których ten system korzysta, także zostały zaktualizowane jak najszybciej – zapowiada wójt Piotr Derejczyk.
Dodajmy jeszcze, że ze zmianą lub wprowadzeniem nazw ulic kojarzy się wszystkim potrzeba wymiany dokumentów. W obecnym stanie prawnym wymiana tych tak podstawowych, jak dowód osobisty, dokonywana jest bezpłatnie. Podobnie w przypadku aktualizacji danych działających pod takimi zmienionymi adresami firm. Natomiast już wymiana dowodu rejestracyjnego pojazdu czy prawa jazdy będzie się wiązać z opłatą. (jar)



Facebook
YouTube
RSS