PROBLEM. Jedna ze spraw zupełnie inaczej widzianych przez ekologów i rolników dotyczy populacji bobrów. Zwierzęta robią to, co im każe natura – ścinają drzewa i budując żeremie, zmieniają stosunki wodne. Rolnikom takie zmiany często szkodzą
Jarosław Jędrysiak
Bobrowy problem omawiany był na sesji w Popowie – nie pierwszy raz tutaj – z przedstawicielem izby rolniczej.
– Co zrobić z bobrami? Szkód robią sporo, bo jest ich bardzo dużo – sygnalizowała Barbara Błachowicz, sołtys Wąsosza Górnego, gdzie nad Wartą bobry są mocno aktywne.
(…)
Grzegorz Gworys z izby rolniczej zapowiedział, że wnioski o propozycje dotyczące bobrów, które usłyszał w Popowie, zgłoszone zostaną przez izbę do Ministerstwa Środowiska. Ale trudno tu raczej oczekiwać znaczących efektów, bo przeważa lobby „zielonych” – zdolne do skuteczniejszych nacisków niż rolnicy zgłaszający problemy, jakich przysparzają bobry.
(…)
– Jak rolnik zetnie drzewo, to dostanie 50-60 tysięcy złotych grzywny. To czemu od tego bobra nie żądają za ścięte drzewo? Ile on ich ścina? – podsumował w pewnym sensie obecną sytuację sołtys Konstanty Makles z Kamieńszczyzny.
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.




Facebook
YouTube
RSS