SĄD. Dwóch mężczyzn z powiatu kłobuckiego, pod przewodnictwem policjanta (obecnie emerytowanego) z gminy Herby, napadło na kantor w Dobrodzieniu. Wszystkim grożą kary więzienia, jednak wydają się one niewspółmiernie małe w stosunku do przestępstwa
Adam Świerczyński
W procesie dotyczącym napadu na kantor w Dobrodzieniu nastąpiło zamknięcie przewodu sądowego. Przypomnijmy: skok miał miejsce 22 sierpnia 2012 r. Mieszkający w gminie Herby Piotr S. był wówczas jeszcze czynnym funkcjonariuszem policji z posterunku w Kaletach. Według ustaleń prokuratury wspólnie ze swoimi dwoma kompanami dokonał napadu, używając służbowej broni, ze ścisłym podziałem na role. Kamil P. (z Miedźna) miał obserwować kantor z ulicy i dać sygnał do rozpoczęcia działań.
Pobili kobietę, ukradli ponad 44 tysiące
Według śledczych Piotr S. i Maciej T. (z gminy Popów) na umówiony sygnał wtargnęli do kantoru w kaskach motocyklowych na głowach. Mężczyźni pobili pracującą tam 47-letnią kobietę i zakleili jej usta taśmą samoprzylepną – u pokrzywdzonej zdiagnozowano m.in. złamanie lewej kości jarzmowej z przemieszczeniem. Piotr S., grożąc bronią, miał zmusić ofiarę do wydania klucza od pomieszczenia, w którym przechowywana była gotówka. Łupem sprawców padło ponad 44 tys. zł oraz 300 euro. Policjant miał również zabrać portfel należący do pokrzywdzonej, w którym znajdowały się 32 zł oraz dokumenty.
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.





Facebook
YouTube
RSS