PIENIĄDZE. Wynagrodzenie to podstawowy składnik przychodów wójtów i burmistrzów, ale niekoniecznie jedyny. Mogą do niego dochodzić kwoty z tytułu jubileuszów, otrzymanych nagród i innych. Te dodatkowe pieniądze, łącznie z comiesięcznymi pensjami, trafiają do rocznych oświadczeń majątkowych, które przedstawiliśmy w poprzednim numerze. Zgodnie z nimi w 2015 roku najwięcej pieniędzy z gminnej kasy trafiło do Bożeny Wieloch – wójt Lipa. Dziś natomiast prezentujemy miesięczne wynagrodzenia wójtów i burmistrzów
Jarosław Jędrysiak
To rada gminy decyduje uchwałą o tym, ile zarabia wójt czy burmistrz. Ale decyzja ta podlega pewnym ograniczeniom. Wynagrodzenie najważniejszego urzędnika w gminie musi się mieścić w granicach ustalonych przez radę ministrów. Nie może być ani wyższe, ani niższe od przyjętych tam limitów. I tak w gminach do 15 tys. mieszkańców wynagrodzenie zasadnicze wójta czy burmistrza musi się mieścić w przedziale od 4,2 do 5,9 tys. zł brutto, a w gminach powyżej 15 tys. mieszkańców, jak u nas Kłobuck i Wręczyca – od 4,5 do 6 tys. zł brutto. Tak samo dodatek funkcyjny w tych mniejszych gminach nie może przekroczyć kwotowo 1,9 tys. zł, a w tych większych – 2,1 tys. zł. To dopiero dwa ze składników poborów szefów gmin. I jak już widać – z przepisów obowiązującego prawa wynika, że nie mogą one być niskie.
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.


Facebook
YouTube
RSS