W gminie Przystajń podjęto decyzje, które będą miały wpływ na lepsze zabezpieczenie mieszkańców przed skutkami pożarów
Jak już pisaliśmy na naszych łamach, w Przystajni dyskutowano o tym, czy przekazać dofinansowanie z gminy do zakupu hełmów dla strażaków, czy może raczej zająć się niesprawnymi hydrantami. Stare hełmy to ryzyko, że strażacy będą odnosić obrażenia, a potem mieć kłopoty z uzyskaniem odszkodowania. Stare hydranty – to ryzyko, że podczas pożaru nagle okaże się, że straż nie ma w pobliżu dostępu do wody. Poprzednio podczas sesji zastanawiano się, co jest ważniejsze. I wygląda na to, że znaleziono swego rodzaju złoty środek.
Żeby nie było niespodzianek
Nie tylko w gminie Przystajń słyszy się czasem relacje, że tu czy tam w czasie pożaru nagle okazało się, że najbliższy hydrant jest niesprawny i strażacy – w pośpiechu prowadzonej walki z ogniem – musieli korzystać z dalej położonego źródła wody. To pochłania dodatkowy czas, a ogień tymczasem nie czeka i trawi ludzki dobytek. Najgorsza ma być spora losowość takich sytuacji – tzn. brak pewności, czy dany hydrant w razie potrzeby zadziała czy też nie. W Przystajni mają rozwiązanie częściowe, ale całkiem logiczne.
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.


Facebook
YouTube
RSS