KONTROWERSJE. W krzepickim samorządzie na poważnie zabrano się za temat tuczarni tuż pod miastem. Podstawą dla radnych jest wynik kontroli, którą przeprowadził WIOŚ z Katowic. Co uradzono na sesji?
Jarosław Jędrysiak
Na temat tuczarni pod Krzepicami, planowanej tam biogazowni i problemu snującego się po mieście smrodu pisaliśmy już wiele. Również o batalii, jaką firmie wydali tutaj przedstawiciele stowarzyszenia Semper Veritas. Podejrzenie zatruwania środowiska przez to, co wydostaje się z zakładu, zostało – jak na bieżąco informowaliśmy – zgłoszone prokuraturze. Kontrolę przeprowadził też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Kilka dni temu podczas sesji rady miejskiej zaprezentowano jej wyniki.
Cofną pozwolenie?
Informację przekazaną miastu przez WIOŚ po kontroli odczytał wiceburmistrz Mirosław Łukasik. Kontrolę fermy trzody chlewnej w Krzepicach przeprowadzono w dniach 10-18 marca w związku z o kilka dni wcześniejszym pismem burmistrza Krzepic w tej sprawie. Wykazała ona nieprawidłowości w zakresie dotrzymywania warunków pozwolenia zintegrowanego, które umożliwia zakładowi prowadzenie działalności. Czego dotyczą?
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS