Za oknem już prawie lato, a co niektórzy kłobuccy radni jeszcze wspominają zimę. Wszystko to za sprawą sztucznego lodowiska, którego temat powrócił jak bumerang podczas wtorkowej komisji rewizyjnej
Magdalena Kurzak
Wydatki związane z uruchomieniem lodowiska i świątecznym ustrojeniem miasta zostały rozbite na dwie jednostki gminne: OSiR i zarząd dróg. Ten pierwszy kosztem 35 tys. zł wykonał podbudowę pod lodowisko. OSiR natomiast wziął na siebie zakup drewnianych domków, nagłośnienia, które wyniosły 31 tys. zł, oraz wynajem lodowiska za 92 tys. zł. Zdaniem Tokarza tak być nie powinno.
Przetarg, a nie zapytanie
– Dla mnie jest to jednorodna inwestycja. Uważam, że w myśl ustawy o prawie zamówień publicznych, która dopuszcza zapytanie ofertowe do 30 tys. euro, powinien zostać ogłoszony na niego przetarg – mówi radny.
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.


Facebook
YouTube
RSS