ARCHEOLOGIA. Trzeci sezon wykopalisk archeologicznych na terenie dawnego zamku w Krzepicach właśnie się zakończył. Badacze, w niełatwym dobywaniu z ziemi tajemnic przeszłości wspomagani przez wolontariuszy, szukali pozostałości budowli z czasów Kazimierza Wielkiego
Jarosław Jędrysiak
Krzepicki zamek jest obiektem na tyle tajemniczym, że nawet część mieszkańców bliskiej okolicy nie wie, że znajduje się on pomiędzy staromiejskimi Krzepicami a Kuźniczką, wśród drzew w dolinie Liswarty. Choć bodaj żadne miejsce w powiecie nie ma tak bogatej historii, do dziś pozostały tu tylko resztki wałów obronnych. Ślady po najstarszych budowlach – po zamku królów i alchemików – ukryte są pod powierzchnią gruntu.
– W tym roku zaplanowaliśmy badania w miejscu, gdzie georadar wskazał możliwość istnienia pod ziemią pozostałości murów. Ale ten zamek lubi jednak zaskakiwać. Już na początku stwierdziliśmy, że zabytki sprzed wieków przykrywa nadspodziewanie gruba warstwa gruntu nawiezionego tu w XX wieku, zapewne w czasach budowy istniejącego dziś dworku – mówi nam Radosław Herman, archeolog i historyk architektury, który kieruje badaniami zamku.
Ziemia kryje wiele pozostałości dawnych wieków. Także fragmenty ozdobnych kafli z pieców, które znane są z dawnych opisów wyposażenia zamku. Są dawne monety, a znaleziono też średniowieczną ostrogę, topór bojowy i kulę armatnią.
Galeria
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS