KPP KŁOBUCK
ŚMIERĆ. Młody kierowca, mieszkaniec powiatu pajęczańskiego, wypadł autem z jezdni drogi wojewódzkiej. Nie było szans na pomoc
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę kilka minut po piątej po południu. Jego okoliczności są znane ze wstępnych na razie ustaleń policji. Według nich kierowca audi, 27-latek z powiatu pajęczańskiego jadący w kierunku Zawad, z nieustalonej jeszcze przyczyny zjechał na prawe pobocze i uderzył w znajdujący się tam murowany z pustaków przystanek autobusowy.
– Niestety uderzenie było tak mocne, że 27-letni kierowca poniósł śmierć na miejscu. W chwili zdarzenia na przystanku nie było innych osób – informuje oficer prasowy kłobuckiej policji, sierż. szt. Kamil Raczyński.
– Kierowca jechał sam. Strażacy zgodnie z procedurą wydostali go z wraku samochodu. Przybyły już w tym czasie na miejsce lekarz stwierdził jego zgon – dodaje bryg. Robert Ladra z kłobuckiej zawodowej straży pożarnej.
Choć policja nie podaje jeszcze ostateczni ustalonych przyczyn tej drogowej tragedii – szczegółowe okoliczności są wciąż ustalane – jedno zwraca szczególną uwagę. Solidny przystanek po uderzeniu auta częściowo się zawalił i pozostała w zasadzie tylko jego całkowita rozbiórka. Auto zamieniło się w kupę złomu. Prędkość nie była tu niska. Czy i na ile przyczyniła się ona do tej tragedii – ustalą teraz śledczy z Kłobucka i prokuratura z Częstochowy. (jar)



Facebook
YouTube
RSS