Kłobuck

Wielki pożar w Kłobucku

Strażacy – zawodowi i ochotnicy – walczyli z pożarem przez całą noc.
KAROLINA ZARĘBSKA
Wielki pożar w Kłobucku

w piątek 28 kwietnia w centrum miasta wybuchł duży pożar. Gaszenie go trwało kilka godzin

Wiadomość o pożarze szybko obiegła miasto, bo i trudno było go nie spostrzec – zwłaszcza z uwagi na wieczorną porę. Także internetowe media społecznościowe zalały pytania: „co się pali w Kłobucku, gdzie jest pożar?”. Szybko okazało się, że nie płonie budynek mieszkalny, ale hala magazynowa nieopodal ulicy Zamkowej.
– Pożar wybuchł około godziny ósmej wieczorem, a zgłoszenie odnotowano u nas kilkanaście minut po tej godzinie – mówi brygadier Robert Ladra z Państwowej Straży Pożarnej w Kłobucku.
Jak relacjonuje rzecznik zawodowej straży, jednostki skierowane do gaszenia ognia stwierdziły na miejscu, że płonie środkowa część hali magazynowej. Obszernej, bo mającej w sumie wymiary 115 na 15 metrów. Niezwłocznie podjęto działania by zapobiec dalszemu rozprzestrzenieniu się ognia na inne części tej budowli. Operacja nie była łatwa. – W takich przypadkach zawsze jest ryzyko zawalenia się obiektu na strażaków prowadzących działania. Dlatego nie można było nikogo wprowadzić do środka. Najpierw więc sforsowano zamknięte bramy, by tamtędy podać strumień wody, następnie wykonywano też otwory w dachu, aby gasić także za ich pośrednictwem – opisuje Ladra.
Ogień miał w tym przypadku sprzyjające warunki do rozprzestrzeniania się. W hali był gromadzony papier – duże, zbite ryzy szarego papieru, będącego półproduktem do różnych zastosowań produkcyjnych. W tych specyficznych warunkach dość długo trwało lokalizowanie źródła zagrożenia dla podjęcia najskuteczniejszych działań. A sama akcja gaszenia ognia rozciągnęła się na całą noc.
– Dogaszanie trwało do 7.30 rano w sobotę. A nawet jeszcze później ponawiano je w ciągu dnia – dodaje rzecznik straży.
Dobrą wiadomością jest bez wątpienia to, że w pożarze nie ucierpiał żaden człowiek. W czasie powstania zagrożenia w hali nie było już nikogo z pracowników. Natomiast złą wiadomością jest rozmiar strat materialnych. Te są przeogromne.
– Na razie mamy tylko wstępne szacunki, ale już one wskazują, że może tu chodzić o kwotę około 600 tysięcy złotych. Spaleniu uległ nie tylko gromadzony papier, ale także znajdujący się wewnątrz hali samochód dostawczy, wózek widłowy, narzędzia i różnego rodzaju drobne wyposażenie. Oczywiście spore straty wiążą się także z uszkodzeniem samej hali – podaje brygadier Ladra.
Rzecznik policji potwierdza, że straty materialne wyniosą tutaj na pewno kilkaset tysięcy złotych, przy czym jest na razie ostrożny w bliższym precyzowaniu tej kwoty.
– W zasadzie dopiero podczas dochodzenia, gdy przeprowadzimy postępowanie z udziałem poszkodowanych, będzie można precyzyjniej określić rozmiar strat. Dziś wiadomo na pewno, że są one znaczne – mówi sierż. szt. Kamil Raczyński. Miejsce zdarzenia oglądał już biegły z zakresu pożarnictwa. To od jego czynności w dużej mierze zależy odpowiedź na nurtujące pytanie, jak to się stało, że do tego pożaru w centrum miasta powiatowego w ogóle doszło. Na ten moment żadnych wstępnych ustaleń służby mundurowe jeszcze nie podają. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kłobuck

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 514 786 400

Więcej w Kłobuck

Młodzi muzycy konkurują na scenie

Jarosław Jędrysiak20 maja 2024

Starosta i wicestarosta z życzeniami w ZOZ

Jarosław Jędrysiak19 maja 2024

Dobrze uczą śpiewać w Kłobucku

Jarosław Jędrysiak19 maja 2024

Burmistrz dziękował pracownikom służb komunalnych

Jarosław Jędrysiak19 maja 2024

Dzień tych, którzy krzewią czytelnictwo

Jarosław Jędrysiak15 maja 2024

Burmistrz i radni złożyli ślubowanie

Jarosław Jędrysiak12 maja 2024