Raport

Szkoły w kłobuckim po nowemu

W Kłobucku będą od września trzy podstawówki – obok „Jedynki” i „Dwójki” także SP nr 3, która zastąpi gimnazjum.
JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Szkoły w kłobuckim po nowemu

OŚWIATA. Pół roku temu straszono, że przy wdrażaniu reformy oświaty będą całe rzesze poszkodowanych. Zwłaszcza wśród nauczycieli, którzy masowo mieli tracić pracę. Jak wybrnęły z tego gminy w powiecie kłobuckim i czy rzeczywiście tak dużo nauczycieli straciło pracę? Oraz najważniejsze: co czeka uczniów po rewolucji w szkołach?

Wiele było obaw i niepewności związanych z wdrażaniem reformy oświaty – głównie kojarzącej się z przywróceniem 8-klasowych podstawówek i wygaszaniem gimnazjów. Mówiło się sporo o ryzyku zwolnień wielu nauczycieli, a z drugiej strony – o wiążących się z tym wydatkami znacznych kwot na odprawy. Przywrócenie klas 7 i 8 w placówkach, które dotąd kończyły się klasą 6, rodziło obawy o stan wyposażenia i dostosowania tych placówek do nowych potrzeb. Przede wszystkim chodziło tu o pracownie, w których uczyć się będzie przedmiotów nieobecnych w programie szkoły 6-letniej. Albo o dopasowanie infrastruktury do potrzeb pierwszaków tam, gdzie w dotychczasowych gimnazjach ruszą szkoły podstawowe. W końcu taki maluch potrzebuje odpowiednich rozmiarów ławki i krzesełka, musi też mieć odpowiedni sanitariat, stosownie wyposażoną świetlicę. Niepewność wiązała się też z liczebnością uczniów w tworzonych klasach 7 – zwłaszcza w szkołach niedużych, wiejskich. Jak z tym wszystkim poradziły sobie gminy w naszym powiecie?

Kłobuck
Jak zapewnia kłobucki magistrat, w Kłobucku żaden nauczyciel nie stracił pracy. Jeden, nauczyciel religii, odszedł na emeryturę. Nie ma takich nauczycieli, którzy by zostali bez godzin, są nawet tacy, którzy mają nadgodziny. W samym mieście, jak wiadomo, będą od września trzy podstawówki – obok „Jedynki” i „Dwójki” także SP nr 3, która zastąpi gimnazjum. W każdej z nich będą po dwie klasy 7. W klasach tych będzie od 20 (7a w „Jedynce”) do 15 uczniów (w obu z klas w SP nr 3). W każdej ze szkół wiejskich będzie jedna klasa siódma – w Białej najmniejsza, 10-osobowa, w Łobodnie – licząca w tym gronie najwięcej, bo 18 uczniów.
We wsiach działały zespoły posiadające w składzie gimnazja, więc to tam były też pracownie przedmiotowe, które przydadzą się przyszłym 7- i 8-klasistom. W Kłobucku dwie dotychczasowe podstawówki były 6-klasowe, bez takich pracowni. A z kolei dotychczasowe gimnazjum było szkołą dla uczniów starszych, a nie maluchów zaraz po przedszkolu. To pociągnęło za sobą konieczność dostosowania tych placówek. I koszty.
– W kłobuckiej „Jedynce” koszty dotyczą przygotowania pracowni biologicznej, geograficznej, fizycznej i chemicznej. Wynoszą 32 tys. zł. W „Dwójce” takie same pracownie to koszt 36 tys. zł. Co do SP nr 3 – potrzeba innego zakresu działań dostosowawczych. Koszty dostosowania SP nr 3 w Kłobucku dotyczą przygotowania sal lekcyjnych, świetlicy i sanitariatów do przyjęcia dzieci klas I. To 49,4 tys. zł – wylicza Sylwia Piątkowska, z referatu zajmującego się w kłobuckim magistracie oświatą.
Środki te pochodzą z rezerwy subwencji oświatowej.

Krzepice
Choć perspektywa wdrażania reformy systemu oświaty budziła spore emocje w środowisku nauczycielskim w gminie Krzepice, i tutaj obeszło się bez redukcji kadr.
– Jedna osoba odeszła na emeryturę, a poza tym wszyscy nauczyciele zachowali pracę – mówi nam Barbara Strugała z referatu zajmującego się w krzepickim urzędzie oświatą. – W niektórych przypadkach konieczne okazały się tylko dopełnienia etatów w innych naszych szkołach – dodaje.
Co do kosztów dostosowania placówek, to w Krzepicach i Starokrzepicach, gdzie działały gimnazja i dotychczasowe podstawówki, tego rodzaju potrzeb nie ma. Natomiast w szkołach w Zajączkach Pierwszych i Drugich oraz w Krzepicach na Skłodowskiej pracownie polikwidowano już dawno, więc teraz będzie konieczność ich odtwarzania.
– Gmina Krzepice zakłada w przypadku placówek, w których nie ma dostosowanych pracowni, zakup pomocy dydaktycznych niezbędnych do realizacji programu nauczania jeszcze w tym roku kalendarzowym. W przyszłym roku budżetowym planujemy zakup pozostałych pomocy dydaktycznych – informuje Strugała.
Miasto chce też szukać środków na te cele w różnych programach i projektach – i placówki bez wyposażonych pracowni będą tu mieć pierwszeństwo udziału. Jeszcze do końca sierpnia wszystkie gminne szkoły zawnioskują też o środki na zakup pomocy dydaktycznych z rządowego programu „Aktywna tablica”.
Co do liczby uczniów w nowych klasa 7, to ta najmniejsza będzie w Zajączkach Drugich, gdzie w ławkach zasiądzie ich tylko pięcioro. Największa liczba uczniów klasy 7 będzie w „Jedynce” w Krzepicach – aż 34.

Lipie
Nowy rok szkolny będzie w gminie Lipie witany w 4 podstawówkach. Dwie z nich to szkoły większe i tutaj w Lipiu będzie 23 siódmoklasistów, w Parzymiechach – 18. W szkole w Lindowie od września będzie 8 uczniów klasy 7. Natomiast w Rębielicach Szlacheckich klasy takiej nie będzie.
– W Szkole Podstawowej w Rębielicach Szlacheckich nie ma klasy 7, bo nie było 2-osobowej klasy 6 – podaje przyczynę Anna Mach z Urzędu Gminy Lipie.
W Rębielicach nie będzie też w nadchodzącym roku szkolnym klasy pierwszej. Na dostosowanie tej placówki do reformy wpłynęło też to, że tylko tu nie działał zespół szkolno- przedszkolny – jakie były w Lipiu, Parzymiechach i Lindowie.
– Gmina nie poniosła kosztów związanych z dostosowaniem szkół do reformy oświaty, ale poniosła znaczące koszty wynikające z realizacji zaleceń wydanych przez Stację Sanitarno- Epidemiologiczną, straż pożarną i nadzór budowlany – dodaje Mach.
Udało się natomiast uniknąć zwolnień nauczycieli. Choć zarazem nie wszyscy będą mieli pełne etaty. Kilkoro będzie je uzupełniać w innych szkołach.
– Będą to nauczyciele obwoźni, uczący w dwóch, trzech lub nawet w czterech szkołach – informuje urzędniczka z Lipia.

Miedźno
Zwolnień nie będzie również w gminie Miedźno. Tu każdy z nauczycieli zachował pracę. Natomiast czworo z nich będzie uzupełniało etat w innej szkole.
– W gminie Miedźno nie wystąpiły koszty związane z dostosowaniem szkół – podaje nam Agnieszka Suchodolska z tutejszego urzędu gminy.
Dość duże rozbieżności będą w liczbie uczniów w klasach 7. O ile w Ostrowach nad Okszą i w Miedźnie 7-klasistów będzie sporo (26 w Ostrowach i aż 43 w Miedźnie), to w Mokrej ma być ich tylko czworo. Ale nie jest to zaskoczeniem, bo w tym obwodzie szkolnym jest po prostu mniej dzieci – i widać to też w zakresie liczebności innych klas. Np. pierwszaków będzie w Mokrej tylko 7.

Opatów
– Placówki zostały dostosowane do nowego systemu oświaty. Nie występują koszty związane z dostosowaniem np. sanitariatów – podaje nam Dorota Grzelińska z Gminnego Zespołu Oświaty w Opatowie.
Podobnie gładko poszło tu też, jak się dowiadujemy, rozwiązanie kwestii kadrowych. Choć w związku z funkcjonowaniem w Opatowie gimnazjum odrębnego, a nie ujętego w ramy zespołu szkół, były tu nieco większe obawy w kręgach nauczycielskich.
– W związku z reformą oświaty w gminie Opatów nie były konieczne zwolnienia nauczycieli. Natomiast zaistniała konieczność uzupełniania etatów w kilku szkołach – podaje Grzelińska. – Nie ma nauczycieli ze zmniejszoną liczbą godzin w stosunku do poprzedniego roku szkolnego – dodaje.
Od września będzie działać 5 gminnych podstawówek. W każdej będą klasy siódme – przy czym malutka, 3-osobowa, będzie w Iwanowicach Dużych, trochę większe w Wilkowiecku i Waleńczowie (8-9 uczniów) oraz w Opatowie (12) i Złochowicach (14).

Panki
Udzielenie odpowiedzi na nasze pytania dotyczące wdrożenia reformy oświaty – w terminie, w którym zdołało to uczynić kilka innych gmin – przekroczyło niestety możliwości gminy Panki.

Popów
– Na terenie gminy Popów będzie funkcjonowało pięć zespołów szkolno-przedszkolnych, a w związku z reformą systemu edukacji Gimnazjum w Zawadach zostanie przekształcone w Szkołę Podstawową im. św. Jana Pawła II z klasami gimnazjalnymi. Nowo powstała szkoła zostanie połączona z dotychczasowym Przedszkolem w Zawadach, tworząc Gminny Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 w Zawadach – informuje kierujący gminną oświatą Krzysztof Moczek. – W drodze konkursu dyrektorem nowo utworzonego zespołu szkolno-przedszkolnego został dyrektor dotychczasowego gimnazjum, pan Robert Związek – dodaje.
Nie tylko dyrektor nadal będzie dyrektorem. Nie było też potrzeby zwalniania nauczycieli. Jak podaje dyrektor Moczek, do tej pory były 33 oddziały (klasy), od września będzie nawet więcej, bo 37. Pracy będzie nawet więcej niż do tej pory.
– W większości szkół nauczyciele będą pracowali w zwiększonym wymiarze pracy. Nauczyciele dotychczasowego gimnazjum uzupełnią etaty w szkołach podstawowych lub znajdą dodatkowe zatrudnienie w tych szkołach – podaje szef gminnej oświaty.
Dodatkowa praca to jednak też koszty. Uczniów będzie niemal tyle samo (521-520), więc i subwencja bez zmian. Cztery dodatkowe oddziały zwiększą więc koszty zatrudnienia nauczycieli. Na dostosowanie placówek gmina wykorzystała otrzymane środki z rezerwy subwencji oświatowej MEN – w sumie 34 tys. zł. Poszło to głównie na doposażenie pomieszczeń do nauki, ale też na remonty sanitariatów i doposażenie świetlicy szkolnej.
Co do klas siódmych, to najliczebniejsza będzie w Rębielicach Królewskich (15 uczniów), nieco mniejsze zaś w Zawadach (13), Więckach i Wąsoszu (po 11) i w Popowie (10 uczniów).

Przystajń
38 siódmoklasistów będzie mieć od września szkoła w Przystajni. Mniejsza szkoła w Borze Zajacińskim – 15 uczniów klasy 7. Szkoła Podstawowa im. Marii Konopnickiej w Przystajni, która zastąpi dotychczasowy zespół szkół zawierający gimnazjum, ma już odpowiednie pomieszczenia i wyposażenie do prowadzenia zajęć z przedmiotów klas 7 i 8.
– W okresie wakacji w szkole została przygotowana od podstaw nowa pracownia przyrodniczoekologiczna. Środki na ten cel, 30 tys. zł, pozyskano z WFOŚiGW w Katowicach. Gmina złożyła też wniosek o dofinansowanie realizacji dodatkowych zajęć dla dzieci o specyficznych potrzebach edukacyjnych oraz uczniów młodszych, wraz z doposażeniem szkoły w tablice interaktywne, sprzęt multimedialny oraz inne pomoce dydaktyczne. Czeka on na ocenę merytoryczną, a jego wartość to ok. 300 tys. zł – podaje Alina Piśniak z urzędu gminy.
Trochę więcej zachodu jest w Borze Zajacińskim, gdzie w 6-letniej podstawówce nie było pracowni potrzebnych klasom starszym. Szkoła wymaga doposażenia w pomoce dydaktyczne dla klas VII i VIII. Gmina stara się tu o środki na tego rodzaju zajęcia dodatkowe, co i w Przystajni. Przewiduje on wyposażenie pracowni matematyczno- fizycznej i przyrodniczo- chemicznej w niezbędne meble, sprzęt szkolny oraz pomoce dydaktyczne. Wartość – też ok. 300 tys. zł. Tu również trwa ocena wniosku.
– Pomieszczenia niezbędne do prowadzenia zajęć w klasach 7-8 pozyskano z przeniesienia dwóch oddziałów przedszkolnych do nowo wybudowanego obiektu przedszkola – dodaje na temat Boru Zajacińskiego Piśniak.
Z wdrażania reformy zasadniczo powinni być zadowoleni także tutejsi nauczyciele, bo nie było tu zwolnień. Co więcej, nie pojawiła się też potrzeba uzupełniania etatów czy ograniczania ich wymiaru.

Wręczyca Wielka
Podstawówki 6-klasowe (Borowe, Kalej, Kuleje) będą mieć po reformie więcej klas, więc zapotrzebowanie na pracę nauczycieli tylko wzrosło.
– W przypadku braku w danej szkole specjalisty do nauczania w klasie 7 (dotyczy to fizyki, chemii, geografii, biologii, języka niemieckiego) zatrudniani są na cząstkach etatów nauczyciele gimnazjum, do którego obwodu dana szkoła podstawowa należała – podaje nam kierujący oświatą w gminie Wręczyca Zenon Kudła.
Gdzie podstawówki były w zespołach z gimnazjami (Truskolasy, Węglowice, Wręczyca Wielka), nauczyciele mają praktycznie nie odczuwać skutków likwidacji gimnazjów. Reasumując: w gminie uniknięto większych problemów kadrowych związanych z wdrażaniem reformy oświaty. We wspomnianych czterech większych szkołach część pracowni wyposażano z projektów unijnych – i to doposażanie będzie trwało nadal. Kosztów związanych z reformą tu nie odnotowano.
W Kalei do kwietnia przyszłego roku zostanie wyposażona ekopracownia – za 50 tys. zł, w tym 30 tys. zł dofinansowania zewnętrznego. W Kulejach sala do nauki fizyki, chemii i przyrody będzie zorganizowana kosztem 1,5 tys. zł z dochodów własnych szkoły. W Borowem – jak w Kulejach, choć trochę taniej, bo za 800 zł.
– W roku szkolnym 2017/18 organ prowadzący zakłada przeznaczenie dla każdej ośmioklasowej szkoły podstawowej średnio 30 tys. zł z przeznaczeniem na wzbogacanie wyposażenia lub tworzenie pracowni oraz klasopracowni – uzupełnia te dane Zenon Kudła.
W Truskolasach, Węglowicach i Wręczycy będą po dwie klasy VII. Liczba uczniów – łącznie odpowiednio 33, 35 i 58. Średnia, 17-osobowa klasa VII będzie w Kalei. Małe – po 7 uczniów – w Kulejach i Borowem.

A straszyli
Jasno widać, że reforma oświaty nie spowodowała żadnej katastrofy. Oczywiście – nie po raz pierwszy w naszym kraju – niemało w tym zasługi i starań tych, którzy są zawsze najbliżej obywatela, czyli pracowników lokalnego samorządu i podstawowego szczebla oświaty. Trzeba mieć na uwadze, że trudności, z którymi zasadniczo świetnie sobie poradzono w naszym powiecie, to nie ostatni zakręt na drodze wdrażania nowego systemu oświaty. Na razie kończą naukę dotychczasowi gimnazjaliści. Uczy się więc nadał łącznie 9 roczników. Gdy gimnazja wygasną zupełnie, będzie ich już tylko 8. Ale to dopiero za dwa lata.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Raport

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Raport

PiS wygrywa w kłobuckim, Kiepura idzie do sejmu

Jarosław Jędrysiak22 października 2023

Barbara Jezior znów na czele zarobków skarbników!

Jarosław Jędrysiak29 sierpnia 2023

Kasprzak znów zarobiła najwięcej. Majątki sekretarzy gmin

Jarosław Jędrysiak22 sierpnia 2023

Majątki naszych parlamentarzystów

Jarosław Jędrysiak8 grudnia 2022

Nauczyciele zarabiają najwięcej. Majątki radnych z Panek

Jarosław Jędrysiak28 listopada 2022

Pan doktor najbogatszy. Majątki radnych powiatowych

Jarosław Jędrysiak17 listopada 2022