ARCHIWUM
INWESTYCJA. Dotychczasowe kotły na ekogroszek w Zespole Szkół w Przystajni (obecnie już SP) okazały się zbyt mało wydajne, wiec gmina zdecydowała się na zakup nowych. To jednak piece czwartej klasy, które – zgodnie z zapisami uchwały antysmogowej – trzeba będzie w końcu wymienić. – Ale na rynku nie ma obecnie tak dużych urządzeń piątej klasy, żeby wystarczyły do ogrzania szkoły – wyjaśnia wójt
Temat poruszaliśmy już wiosną. Wówczas było jednak tylko wiadomo, że gmina zamierza niebawem zamontować w szkole nowe źródło ciepła. Dotychczasowe kotły na ekogroszek – mimo że zakupione nie tak dawno, bo w 2016 roku – okazały się zbyt mało wydajne. Ale wójt Henryk Mach podkreślał, że nie na tyle, żeby uczniowie mieli marznąć.
– Nie było nigdy podstaw, żeby z tego powodu odwoływać zajęcia. Ale to nie zmienia faktu, że obecne kotły nie mają zapasu, nie mają mocy – powiedział GK Henryk Mach. – Nie chciałbym wdawać się w szczegóły techniczne w kwestii dlaczego tak jest. Może nieodpowiednio dobrano parametry. Może przyczyna jest inna. W każdym razie nie są to urządzenia dobre i musimy się zastanowić, co zrobić, żeby problem wyeliminować – zaznaczył.
Postawili na „czwórki”
W Przystajni rozważano m.in. pompy ciepła. Ostatecznie zdecydowano się jednak na kotły czwartej klasy na ekogroszek. Będą trzy – każdy o mocy 200 kw. Licząc z montażem i konieczną przeróbką węzła ciepłowniczego, gmina wyda na to ok. 120 tys. zł. Zainstalowane mają być w październiku. Na sierpniowej sesji gminni samorządowcy dyskutowali na ten temat m.in. przy okazji omawiania kwestii niewłaściwie działających solarów, o czym zresztą też już na naszych łamach informowaliśmy. Niektórzy radni zastanawiali się, czy w kontekście obowiązujących od września uchwały antysmogowej zakup kotłów czwartej klasy Przystajń Kupili kotły za 120 tys. zł. Wystarcza do ogrzania szkoły? to dobry ruch. Zapisy tej uchwały nakazują bowiem montaż urządzeń piątej klasy.
– Co się stanie, kiedy w październiku je założymy, a np. za dwa lata okaże się, że będziemy je musieli wymienić na „piątki”? – zapytał Edward Chamela.
– Obowiązek wymiany jest do 2027 roku. Piece czwartej klasy mogą funkcjonować przez 10 lat. Czy przepisy będą wówczas tak restrykcyjne, że w 2027 będziemy musieli je wymienić? Tego nie wiem – odpowiedział wójt. – Pod kątem prawnym jesteśmy w porządku. Zawarliśmy umowę przed wejściem w życie tej uchwały – podkreślił.
„Nie ma tak dużych piątek”
Gdyby do zawarcia umowy na dostawę i montaż kotłów doszło teraz, mógłby być problem. Wójt Mach zwrócił jednak uwagę, że tak czy inaczej nie było możliwości zakupu „piątek”.
– Na rynku nie ma obecnie tak dużych urządzeń piątej klasy, żeby wystarczyły do ogrzania naszej szkoły. Wariant z czwórkami na ekogroszek był dla nas najbardziej optymalny z uwagi na odpowiednią moc, ale również ze względu na brak konieczności przebudowy kotłowni – wytłumaczył.
Czy nowe kotły będą grzały jak należy? Z przeprowadzonych analiz wynika, że przy najbardziej srogich mrozach trzeba mocy na poziomie ok. 500 kW, normalnie natomiast wystarczy 350-400. Tymczasem trzy zamówione piece mają w sumie moc 600 kW. (PW)



Facebook
YouTube
RSS