JAROSŁAW JĘDRYSIAK
PROBLEM. Niedawno pisaliśmy o pomysłach na to, aby przyjezdni nie zaśmiecali terenu gminy Popów. Wygląda na to, że skutek tych propozycji jest mizerny. Lokatorzy domków letniskowych dostaną zawiadomienia z gminy?
Przypomnijmy, że mieszkań- cy gminy zauważyli, iż regularnie odbywa się tam proceder pozostawiania śmieci bytowych z domów pod cmentarzem, gdzie jest miejsce na innego rodzaju odpady. Dopuszczać mają się tego osoby, które w gminie Popów mają domki letniskowe i na innych zasadach rozliczani są z wytwarzanych na ich posesjach odpadów. Wcześniej proponowano, by przy cmentarnych koszach ustawić monitoring i zarejestrować, kto z tak zwanych miastowych śmieci. Ostatnio w tej sprawie znów wypowiedział się sołtys Zawad.
– Przy okazji wypisywania teraz nakazów płatniczych jest taka prośba, by do wszystkich tych, którzy mieszkają poza Zawadami, a mają tutaj domki wczasowe i przyjeżdżają na krótko, wysłać zawiadomienia, aby zadbali o kosze na śmieci komunalne. Bo nadal mamy to, co było. Radny też był przy rozmowie na ten temat na zebraniu. Opis kolegi ze Zborów o tym, co się dzieje na cmentarzu, już był w gazecie. Śmieci są wywożone tam, nie pomaga już monitoring – zauważył Edmund Borecki.
Sołtys uważa, że oficjalne zawiadomienie z gminy, być może i z zaznaczeniem, że wobec „opornych” mogą być wyciągnięte konsekwencje, może się okazać skuteczniejszy niż przekazywanie takich spraw w nieformalny sposób.
Czy wiara sołtysa w odruch uczciwości i wolę wdrożenia dobrosąsiedzkich nawyków jest zasadna – to trudno ocenić. W każdym razie wyraźnie widać, że to wywożenie swoich śmieci do publicznych koszy boli mieszkańców gminy Popów, którzy efekty na co dzień widzą u siebie, na miejscu. Czy upomnienia z gminy będą rozesłane i czy pomogą zaradzić problemowi – zobaczymy. (jar)



Facebook
YouTube
RSS