POLICJA. Rodzinna tragedia wydarzyła się w nocy z soboty na niedzielę. W poniedziałek 31-latka z Zimnowody usłyszała już zarzut zabójstwa męża. Przyznała się do popełnienia tego czynu. We wtorek zapadła decyzja o jej zatrzymaniu na trzy miesiące. Stanie przed sądem. W jednej chwili dwoje dzieci straciło w zasadzie oboje rodziców
W niedzielę 19 stycznia około pół godziny po północy policji zgłoszono, że w jednym z domów w Zimnowodzie doszło do zabójstwa.
– Od razu po zgłoszeniu skierowani zostali tam policjanci z Krzepic. A po potwierdzeniu, że doszło do rodzinnej awantury, w czasie której żona śmiertelnie zraniła nożem swojego męża, na miejsce skierowano też kryminalnych z Kłobucka. Niezwłocznie zawiadomiona została Prokuratura Rejonowa z Częstochowy i do Zimnowody przyjechała pani prokurator. Pod jej nadzorem zabezpieczano wszelkie ślady mogące mieć istotne znaczenie dla sprawy. Zatrzymano również kobietę podejrzaną o dokonanie zabójstwa – podaje nam oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku, mł. asp. Kamil Raczyński.
Dalsze czynności dochodzeniowe znajdują się obecnie pod nadzorem prokuratury. Czego udało się dowiedzieć do tej pory?
– W poniedziałek do prokuratury doprowadzona została 31-letnia kobieta, która jest sprawczynią tego czynu. Został jej postawiony zarzut zabójstwa 42-letniego mężczyzny, który był jej mężem. Kobieta została przesłuchana. Przyznała się do popełnienia tego czynu. Złożyła też wyjaśnienia, w których opisała okoliczności, w jakich do tego doszło – podaje prokurator Piotr Wróblewski, rzecznik częstochowskiej prokuratury.
Po przesłuchaniu kobiety prokuratura złożyła wniosek o jej tymczasowe aresztowanie. We wtorek na posiedzeniu sądu po godzinie 11.00 zapadła w tej sprawie pozytywna decyzja. Aneta M. poczeka więc na proces za kratkami.
Obecny zakres wiedzy prokuratury obejmuje drastyczne szczegóły tragicznego zdarzenia.
– Mężczyzna został ugodzony nożem w okolice biodra. Kobieta, która zadała cios, w tym momencie znajdowała się pod wpływem alkoholu.
Co do stanu mężczyzny, zostanie to ustalone w trakcie zarządzonej sekcji zwłok. Sekcja pozwoli też stwierdzić, jakich dokładnie obrażeń ciała doznał Paweł M. i co stanowiło bezpośrednią przyczynę jego zgonu – podaje prokurator Wróblewski. – W charakterze świadków przesłuchano członków rodziny. Bo w tym domu w czasie tego zdarzenia byli też obecni świadkowie. Części szczegółów znanych z wyjaśnień zatrzymanej na tym etapie jeszcze nie ujawniamy. To ze względu na dobro śledztwa – dodaje rzecznik.
Postępowanie dowodowe, które jest w toku, będzie służyło teraz m.in. weryfikacji wyjaśnień złożonych przez 31-latkę.
Małżeństwo miało dwójkę dzieci. Starsze w chwili tragedii przebywało u dziadka. Młodsze – było w tym samym domu, gdzie doszło do fatalnej w skutkach awantury. Dzieckiem tym następnie tymczasowo zaopiekowała się rodzina.
– Kwestia dalszej opieki nad dziećmi znajduje się poza zakresem toczącego się w sprawie postępowania. Tym zajmować się może sąd rodzinny, policja. Na pewno będzie potrzeba zabezpieczenia prawidłowej opieki dla tych dzieci – mówi rzecznik prokuratury.
Informacje do tej pory zgromadzone przez wymiar sprawiedliwości rysują też ponury kontekst niedzielnej tragedii.
– W tej rodzinie już wcześniej zdarzały się sytuacje w rodzaju awantur domowych. Wstępnie ustalono, że tam nawet miało się toczyć postępowanie w sprawie znęcania się przez tego mężczyznę nad żoną – dodaje na koniec rzecznik prokuratury.




Facebook
YouTube
RSS