Kłobuck

„W przychodni nie ma nawet mydła!”

Zaleca się mycie rąk, a w przychodni nie ma mydła? Nasz czytelnik zwrócił uwagę na problem do pilnego rozwiązania.
„W przychodni nie ma nawet mydła!”

NASZE INTERWENCJE. Zadzwonił do nas zbulwersowany pacjent przychodni przy 11 Listopada w Kłobucku. Jak mówi, nie da się tam nawet umyć rąk mydłem, choć zewsząd straszą koronawirusem i zalecają higienę

Społeczeństwo mamy odpowiedzialne. Ludzie biorą sobie do serca, by w obliczu epidemii co najmniej dbać o czystość rąk. Co jednak, gdy jest z tym trudno – i to nawet w przychodni lekarskiej?
– Dopiero co byłem w przychodni na 11 Listopada w Kłobucku. Miałem wizytę u lekarza specjalisty. Chciałem tam umyć ręce w łazience. Wiadomo, że jest zagrożenie koronawirusem i wszyscy zalecają, by dbać o czystość rąk. A tu okazuje się, że tam, w przychodni, gdzie higiena powinna być wzorem, nie ma nawet mydła! – piekli się nasz rozmówca. – Już dawniej spotkałem się z tym, że tam nie było ani mydła, ani papieru. Ale co innego kiedy indziej, a co innego teraz, gdy wszyscy obawiamy się epidemii. Kto odpowiada za to zaniedbanie? – pyta starszy mężczyzna.
Podzielamy obawy i zaniepokojenie naszego czytelnika. W Kłobucku przy 11 Listopada są na wyższych kondygnacjach prywatne gabinety lekarskie. W Zespole Opieki Zdrowotnej w Kłobucku dowiadujemy się jednak, że o takie sprawy jak zabezpieczenie dostępności mydła w łazienkach dba sam ZOZ, który jest zarządcą całego budynku. Dlaczego zatem nasz czytelnik – a możliwe, że i nie tylko on – nie znalazł mydła w łazience? I to w czasie, gdy mycie rąk jest takie ważne?
– To mydło powinno tam być. Pojemniki są codziennie napełniane. Dodatkowo teraz, z powodu zagrożenia koronawirusem, w budynku także poza łazienką dostępne są środki do dezynfekcji, z których mogą skorzystać pacjenci – mówi nam Joanna Maruszczyk, dyrektor ZOZ-u.
Dlaczego zatem mydła zabrakło, gdy był tam nasz czytelnik? Czemu – jak twierdzi mężczyzna – często nie było go tam także wcześniej?
– To jest dziwna sprawa, ale akurat w tej przychodni te środki i w ogóle różne elementy wyposażenia nam często giną. Niestety dzieje się tak, że choć pozostawiamy je do dyspozycji pacjentów, to nie mogę dać gwarancji, że one tam cały czas są.
Ktoś to po prostu zabiera – zarysowuje głębszy problem szefowa ZOZ-u.
Sprawa na pewno wymaga jakiegoś rozwiązania. Możliwe, że nie da się go wprowadzić od ręki – jeśli problemem rzeczywiście są kradzieże. Co jednak robić teraz, gdy koronawirus przeraża ludzi i możliwość dezynfekcji czy umycia rąk po prostu powinna być dostępna?
– Polecę zajęcie się tą sprawą naszym pracownikom – zapowiada Joanna Maruszczyk. Jak rozumiemy, dołoży się starań, by przynajmniej częściej sprawdzać, czy jest czym umyć ręce w łazience w przychodni. Przynajmniej teraz, gdy obawy przed koronawirusem są coraz większe.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kłobuck

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Kłobuck

Samorządowe budynki przestaną kopcić

Jarosław Jędrysiak14 kwietnia 2024

Fotografowali wiosnę

Jarosław Jędrysiak10 kwietnia 2024

Rusza wielka inwestycja pod Kłobuckiem

Jarosław Jędrysiak31 marca 2024

Przedszkolaki gośćmi w szkole

Jarosław Jędrysiak26 marca 2024

Są środki na bezcenny zabytek

Jarosław Jędrysiak25 marca 2024

Wkrótce decyzja o budowie drogi wojewódzkiej 491

Jarosław Jędrysiak24 marca 2024