PROBLEM. Kłobuck ma swoją rzekę, płynącą przez malownicze rejony miasta. Jak każda rzeka, tak samo Oksza wymaga jednak pewnych zabiegów konserwacyjnych, by przystawała do miejskich warunków i nie stwarzała uciążliwości. Nie wszystko jest w tym zakresie w najlepszym porządku. Kto powinien się tym zająć?
Potrzebę zajęcia się Białą Okszą od dłuższego czasu akcentuje radny Andrzej Sękiewicz. W połowie zeszłego roku zwracał się do magistratu z oficjalnym pytaniem o możliwości przeprowadzenia czyszczenia jej koryta. Wówczas otrzymał odpowiedź, że właścicielem rzeki jest Skarb Państwa, a za jej czyszczenie odpowiadają Wody Polskie. Na naszym terenie Nadzór Wodny ma siedzibę w Kłobucku na Wieluńskiej – akurat praktycznie nad rzeką.
Radny Sękiewicz podnosi obecnie, że od pewnego czasu wracają krytyczne uwagi co do wyglądu koryta rzeki i dotyczy to w szczególności odcinka między ulicami Wieluńską i Zamkową. Czyli właśnie w środkowej części miasta, także w rejonie parków. Koryto zarasta zbędną roślinnością, brak też działań ku jego czyszczeniu. W efekcie Oksza miejscami nie przypomina rzeki. A to już źle wpływa na estetykę miasta, przez które płynie. Samorządowiec złożył więc interpelację, by dowiedzieć się, co odpowiedzialni za stan rzeki odpisali miastu w kwestii zajęcia się jej stanem. I czy jest szansa, że jeśli takiej interwencji ze strony uprawnionych nie będzie, to zajmie się tym samo miasto – poprzez własne służby komunalne. Ewentualnie co w ogóle zamierza się w tej materii zrobić. Jak się okazuje – z magistratu dzwoniono do placówki podległej Wodom Polskim w Kłobucku, gdzie uzyskano zapowiedź, że czyszczenie Okszy jest w planach na lata 2019-2021. Po trzech miesiącach przyszła też pisemna odpowiedź Wód Polskich. Jak w niej podano, instytucja ma ograniczone środki finansowe – ten argument, dorzućmy, do znudzenia powtarzał się dotąd w odpowiedzi na pytania i wnioski z gmin położonych u nas nad Liswartą – i w pierwszej kolejności w 2019 roku zajmowała się utrzymaniem zbiorników wodnych i wałów przeciwpowodziowych. Na Okszy prace zostały więc podjęte, ale nie w Kłobucku, a pod Ostrowami w gminie Miedźno. Tam jest, jak wiadomo, duży zbiornik wodny. Prace „o charakterze utrzymaniowym” na Okszy w Kłobucku zapowiedziano na rok bieżący. Magistrat chyba dobrze zrobił, pytając o potwierdzenie prac w tym roku pisemnie, mejlem z 22 maja. Jakoś do tej pory odpowiedź z Nadzoru Wodnego w Kłobucku jednak do magistratu nie dotarła.
Natomiast nie ma możliwości, by czyszczeniem rzeki zajęło się samo miasto. Burmistrz w odpowiedzi udzielonej radnemu nie pozostawia wątpliwości.
– Finansowanie takich działań ze środków gminnych byłoby naruszeniem dyscypliny finansowej gminy – podaje Jerzy Zakrzewski. (jar)




Facebook
YouTube
RSS