Starokrzepice

Wyrwało mu rękę na polu

Do wypadku doszło na polach przy ulicy Oleskiej w Starokrzepicach.
Wyrwało mu rękę na polu

WYPADEK. Tragedia w Starokrzepicach. Mężczyzna podczas wykonywania prac polowych stracił prawą rękę. Nie pomogła nawet interwencja lotniczego pogotowia ratunkowego

To stało się we wtorek, kwadrans po południu.
– Do wypadku doszło na polach przy ulicy Oleskiej w Starokrzepicach. 43-letni mężczyzna wykonywał prace polowe przy użyciu prasy rolującej. Prasował siano. W pewnym momencie zauważył, że w maszynie doszło do pewnej usterki. Postanowił ją usunąć, jednak nie wyłączył ani ciągnika, ani samej maszyny – relacjonuje na podstawie informacji zgromadzonych wstępnie przez policję oficer prasowy kłobuckiej komendy, aspirant Joanna Wiącek-Głowacz. Mężczyzna, próbując rozwiązać problem z pracą maszyny, niebezpiecznie zbliżył rękę do jej ruchomych elementów.
Wszystko było w ruchu, maszyna pracowała. Nagle do mechanizmu dostał się prawy mankiet swetra, który mężczyzna miał na sobie. Mająca niestety wystarczająco dużą moc maszyna błyskawicznie wciągnęła nie tylko ten sweter, ale i prawą rękę mężczyzny.
Próbowano ratować
Na opisanie tego, co wydarzyło się dalej, brakuje wystarczająco celnych słów.
– Mężczyzna stracił prawą rękę na wysokości ramienia – podaje mł. asp. Wiącek-Głowacz. Mimo tak poważnego obrażenia i bez wątpienia potwornego bólu ranny mężczyzna zdołał jeszcze samodzielnie wyłączyć i ciągnik, i samą maszynę. Dał radę otworzyć ją i sam wydostał ze środka urwaną kończynę. Razem z nią oddalił się o jakieś dwadzieścia metrów. I sam zdołał zawiadomić służby ratownicze. Te zjawiły się na miejscu najszybciej jak się dało. Mimo trudnych warunków.
– Długa na około dwa kilometry polna droga nie ułatwiała dojazdu – opisują w internecie strażacy ze Starokrzepic.
– Poszkodowany mężczyzna cały czas pozostawał świadomy. Wezwano pogotowie lotnicze z Ostrowa Wielkopolskiego. Śmigłowiec odtransportował mężczyznę do szpitala w Częstochowie – relacjonuje rzeczniczka policji.
– Niestety wiemy już oficjalnie, że ręki nie udało się uratować. Dramat – dodają na swoim społecznościowym profilu strażacy ochotnicy ze Starokrzepic, a więc w zasadzie bliżsi i dalsi sąsiedzi poszkodowanego.
Niestety pozostaje tylko współczuć. W tego rodzaju wypadkach obrażenia często są tak poważne, że potrzeba by bardziej cudotwórców niż lekarzy.
Tylko i aż nieuwaga
Smutne jest to, że do tego rodzaju wypadków dochodzi – i że rolnictwo okazuje się często bardzo niebezpiecznym zawodem. Wystarczy jedna chwila nieuwagi… – Mężczyzna pracował tutaj na polu u sąsiada. Oni po prostu wymieniali się różnymi takimi pracami na zasadzie wzajemnej, sąsiedzkiej pomocy – dodaje rzeczniczka policji.
Trzeba tu koniecznie podkreślić, że w tym dramacie zagrała właśnie – jak wydaje się wynikać z dotychczasowych oficjalnych ustaleń – chwila nieuwagi, nieostrożności. Wiadomo bowiem również, bo już to sprawdzono, że poszkodowany mężczyzna był trzeźwy. Dalsze okoliczności sprawy są jeszcze przedmiotem policyjnego dochodzenia. Chodzi o ustalenie wszelkich szczegółów i dokładnego przebiegu tego dramatu. Niestety jego fatalnych skutków nic nie jest w stanie cofnąć.

Zobacz komentarze (1)

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Starokrzepice

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Starokrzepice

Sznupek odwiedził dzieci

Jarosław Jędrysiak5 lutego 2024

Drobne marszałkowskie wsparcie dla strażaków

Jarosław Jędrysiak31 grudnia 2023

OSP Starokrzepice otrzyma nowy wóz za milion złotych

Marcin Syguda21 listopada 2022

Kompletnie pijany spowodował kolizję

Jarosław Jędrysiak17 grudnia 2021

Planują Polną

Jarosław Jędrysiak22 lutego 2021

Plany na Młyńską i Polną

Jarosław Jędrysiak22 lipca 2020