WYBORY. Wyborcza wygrana Andrzeja Dudy w powiecie kłobuckim jest zdecydowanie bardziej jednoznaczna niż w całym kraju. Poparło go tu 8 z 9 gmin. Wyborcy Rafała Trzaskowskiego są u nas mniejszością. Symbolicznie więcej niż połowa jest ich tylko w gminie Kłobuck
Można powiedzieć, że potwierdziła się u nas w powiecie krajowa prawidłowość, że za Andrzejem Dudą masowo zagłosowali mieszkańcy wsi, a już w niedużych miastach wyższe poparcie zbierał Rafał Trzaskowski. Jak dokładnie wyglądają wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich w powiecie kłobuckim?
Osiem do jednego dla Dudy
W ośmiu gminach powiatu kłobuckiego wybory wygrał urzędujący prezydent. Najwyraźniej w gminie Miedźno, gdzie poparło go aż 70,82 proc. głosujących. Ale zdecydowanie też w gminie Lipie, gdzie reelekcji prezydenta chciało równe 67 proc., czyli ponad dwie trzecie tych, którzy w minioną niedzielę poszli tu do urn. Przewaga Andrzeja Dudy nad Rafałem Trzaskowskim w sześciu kolejnych gminach naszego powiatu też jest wyraźniejsza niż ta, którą prezydent uzyskał w całej Polsce, bo wynosi minimum 54,83 proc. Tę najsłabszą, choć też kilkuprocentową przewagę, dotychczasowy gospodarz pałacu prezydenckiego uzyskał w gminie Wręczyca Wielka.
Rafał Trzaskowski uzyskał większość tylko w gminie Kłobuck. Wygrał tu o włos – mniejszą nawet przewagą niż Andrzej Duda ma nad nim w całym kraju.
W Kłobucku i sąsiednich miejscowościach kandydata PO poparło 50,6 proc. głosujących.
To, że Duda „bierze” u nas osiem gmin, a jego konkurent tylko jedną – i to z minimalną przewagą – w jednoznaczny sposób widoczne jest w wynikach wyborów w skali całego powiatu kłobuckiego. Oczywiście wygrał u nas Andrzej Duda, którego poparło 57,77 proc. mieszkańców powiatu. To dokładnie 26 190 osób, które na niego zagłosowały. Prezydent Warszawy zebrał w naszym powiecie 19 145 głosów – popierających go wyborców jest w powiecie kłobuckim o ponad siedem tysięcy mniej niż zwolenników Andrzeja Dudy.
Kto poparł najmocniej?
Ciekawe jest spojrzenie na wyniki w jeszcze większym przybliżeniu. Na to, jak obu kandydatów poparły nie tylko gminy, ale poszczególne obwody głosowania – a więc miejscowości albo ich części. Gdzie największe poparcie uzyskał w naszym powiecie Andrzej Duda? Czy ktoś zgadnie?
Spoglądamy na wyniki z poszczególnych komisji wyborczych. Najwyższe poparcie w całym naszym powiecie (poza małymi obwodami zamkniętymi) urzędujący prezydent uzyskał od osób głosujących w Rębielicach Szlacheckich w gminie Lipie. Tu zagłosowało na niego 77,11 proc. tych, którzy wzięli udział w wyborach. Nieco tylko mniejsze poparcie prezydent uzyskał w obwodzie, gdzie głosowali mieszkańcy połowy Miedźna oraz Kołaczkowic Dużych i Małych – 77,08 proc. Trzeci najlepszy wynik Dudy w powiecie był w obwodzie łączącym część Ostrów nad Okszą i Rywaczki – 75,68 proc. Jeszcze w sześciu innych obwodach poparcie dla prezydenta przekroczyło 70 proc. (kolejno: Więcki, Ostrowy i Mazówki, Borowa, Zwierzyniec Pierwszy, Krzepice-Kuków, Iwanowice Duże). Andrzej Duda wygrał w znakomitej większości obwodów do głosowania w naszym powiecie.
Rafał Trzaskowski odniósł zwycięstwo w siedmiu otwartych obwodach w powiecie. Jego najlepszy wynik, osiągnięty w obwodzie, z którego wyborcy głosowali w Kłobucku w Zespole Szkół nr 2, budzi uznanie – to 61,92 proc. głosów. W pozostałych miejscach, gdzie wygrał prezydent Warszawy, poparcie dla niego mieściło się w granicach od 50 do 59 proc. Drugi wynik miał w obwodzie z lokalem wyborczym w byłym gimnazjum w Kłobucku (58,77 proc.), a trzeci w Kłobucku na ulicy Zamkowej (56,77 proc.). Trzaskowski wygrał także – w kolejności według poparcia – w obwodach: we Wręczycy, w Kłobucku (lokal w szkole nr 2), w części Panek i w Kłobucku (lokal w szkole nr 1). Szczególne miejsce zwykle zajmują specjalne obwody służące głosowaniu. I tak w szpitalu w Krzepicach 100 proc. poparcia uzyskał Andrzej Duda (głosowały 3 osoby). Natomiast w areszcie w Wąsoszu wygrał Rafał Trzaskowski, z poparciem 57,14 proc. głosujących.
Jak wyglądamy na tle kraju?
Poparcie, jakiego udzieliliśmy w powiecie kłobuckim Andrzejowi Dudzie – czyli 57,77 proc. – jest znacznie wyższe niż uzyskane przez niego w kraju 51,03 proc. i jeszcze wyższe niż 48,99 proc., które zebrał w sumie w naszym województwie. I tu wpisujemy się w ogólnopolskie tendencje: duże aglomeracje bardziej za Trzaskowskim, mniej gęsto zaludnione części kraju – za Dudą. A jak głosowali nasi najbliżsi sąsiedzi? Chyba nikogo, kto cokolwiek orientuje się w preferencjach wyborczych mieszkańców naszego regionu, pokazywanych kolejno w wielu wyborach, nie zdziwi fakt, że w Częstochowie wyraźnie wygrał Rafał Trzaskowski, z wynikiem 55,63 proc. głosów. Gdzie indziej dookoła triumfował jednak już Andrzej Duda. W powiecie ziemskim częstochowskim dostał więcej niż u nas, bo 58,66 proc. głosów. W lublinieckim nieco mniej – 55,96 proc. U sąsiadów z północy prezydent dostał znacznie więcej. W powiecie wieluńskim poparło go 62,76 proc., a w pajęczańskim aż 70,49 proc. wyborców. Duda wygrał także w powiecie oleskim – z niedużą przewagą 53,11 proc. głosów. Wyniki pobliskich województw są znane z mediów ogólnopolskich. W opolskim, jak w śląskim, wygrał Trzaskowski, a w łódzkim Duda.
Niebywała frekwencja
Na pewno wszyscy wygraliśmy frekwencją – na poziomie dotąd niespotykanym. Pokazaliśmy, że nam zależy, w którą stronę pójdzie kraj. I – mimo tego, że obie strony nie szczędziły sobie przykrych słów – z pewnością prawie każdy szedł głosować z silnym przekonaniem, że musi poprzeć to, co dla Polski lepsze. Lub co najmniej mniej złe – bo, nie łudźmy się, w drugiej turze wielu głosowało nie tyle „za”, ile „przeciw”. Chcąc zablokować drogę do prezydentury kandydatowi, któremu ufa mniej.
W Polsce frekwencja 12 lipca wyniosła 68,18 proc. W Śląskiem 66,71 proc. W naszym powiecie była wyższa niż w województwie. Zagłosowało u nas 67,08 proc. uprawnionych. Gdzie najwięcej? Pomijamy tu już tym razem poszczególne lokale wyborcze i patrzymy na gminy. Stosunkowo najmniej z nas poszło do wyborów w gminie Przystajń – gdzie często frekwencja jest w skali powiatu dość niska. Nawet jednak i w Przystajni tym razem było aż 64,08 proc. wyborców, którzy oddali głos. Najwyższa frekwencja była z kolei w gminie Miedźno – 69,87 proc. Nieco tylko niższa w gminie Krzepice – 69,31 proc. W obu tych gminach przed głosowaniem silnie apelowano o udział w wyborach, by mieć szansę na pozyskanie wozu strażackiego. Bo i tym razem taka „kiełbasa wyborcza” za wysoką frekwencję była przewidziana. W rzeczywistości na polu frekwencji nie mieliśmy szans z gminami z południa województwa. W takiej podżywieckiej gminie Ślemień zagłosowało aż ponad 85 proc. uprawnionych. Wóz strażacki trafi więc na pewno m.in. tam, niezależnie od tego, czy nie bardziej go potrzeba w Mokrej czy w Starokrzepicach. Cóż, takie za sady, taka „logika” podejmowania decyzji o rozdysponowaniu kluczowo ważnego sprzętu.
Hejt nie wyhamował
Znów krótko po wyborach wrzuciliśmy na nasz serwis gazetaklobucka.pl krótką informację o wynikach w naszym powiecie. I znów posypały się obraźliwe wpisy (pisownia oryginalna). „Wiocha zawsze będzie wiocha” – skomentował wygraną Dudy pan Włodzimierz. „A komuch zawsze będzie komuch” – odparowała mu pani Elza. „Słomę se powciskaj bo ci z butów wystaje” – dołożył krytykowi pan Zbigniew. Poziom analizy rzeczywistości – cóż, niegodzien polecenia. Pozostaje liczyć, że po serii kampanii w końcu to wzajemne strzelanie jadem nieco ustanie. Będzie spotkanie Duda – Trzaskowski. Obaj panowie mają tu dużo do zrobienia, by trochę ugasić pożar tej politycznej wojny, którą tak umiejętnie w ostatnich tygodniach podsycali ich sztabowcy


Facebook
YouTube
RSS