POLICJA. Mężczyzna, który napadł z bronią na sklep w Kłobucku, został aresztowany przez policję
– Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w jednym ze sklepów monopolowych w Kłobucku. W godzinach nocnych do środka wszedł zamaskowany mężczyzna z pistoletem w ręku. Grożąc bronią pracownicy, zażądał wydania pieniędzy z kasy. Przerażona kobieta spełniła żądanie napastnika, który po zabraniu gotówki uciekł ze sklepu. Pracownica natychmiast poinformowała o zdarzeniu oficera dyżurnego z kłobuckiej komendy, który skierował na miejsce patrole. Po krótkim pościgu mundurowi schwytali sprawcę – relacjonuje przebieg wypadków oficer prasowy kłobuckiej komendy mł. asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Mundurowi się spisali. Znaleźli też broń, którą napastnik miał podczas napadu. Okazało się, że nie jest to broń na ostrą amunicję. Dokładnie określi to jeszcze biegły sądowy z zakresu broni i balistyki.
A kim jest człowiek, który dokonał u nas napadu? Napady z bronią w ręku, nawet jeśli nie jest to broń na ostrą amunicję, to u nas coś rzadko spotykanego – i coś, czego byśmy tu na pewno nie chcieli.
Zatrzymany to 18-latek, mieszkaniec powiatu żagańskiego, położonego tuż przy niemieckiej granicy. Ma już też, jak wstępnie ustaliła policja, inne przestępstwa na swoim koncie. Mimo młodego wieku.
– Mężczyzna został powiązany z rozbojem, który kilka dni wcześniej miał miejsce w Lublińcu – podaje rzecznik kłobuckiej policji, mł. asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Na razie mężczyzna ma postawione zarzuty. Przyznał się. Właśnie zapadła decyzja o tym, aby go aresztować na trzy miesiące. To oczywiście nie jest tyle, ile może spędzić za kratkami. Za to, czego się dopuścił, osiemnastolatek może tam dosiedzieć nawet do trzydziestki. Bo grozi mu do 12 lat więzienia. (jar)



Facebook
YouTube
RSS