PROBLEM. Kolejne wnioski w sprawie wycinki drzew powoli, choć stale zmniejszają drzewostan gminy. Wielu ludzi traktuje to jako problem. Mieliśmy nawet prośby o interwencje, gdy drzewa wycinano podczas drogowych inwestycji. Niedawno temat przewinął się przez obrady kłobuckiego samorządu
W informacji burmistrza na ostatniej sesji pojawiła się informacja o decyzjach dotyczących wycinki drzew. To dość typowe procedury administracyjne. Pojawiło się jednak pytanie o skalę takich wycinek.
– Wycinamy i wycinamy drzewa – komentował informację burmistrza Bartłomiej Saran.
– A czy w najbliższym czasie będą jakieś nasadzenia? – pytał radny.
Okazuje się, że w ratuszu są takie plany. Burmistrz zwrócił uwagę, że każdy ma prawo złożyć wniosek o wycinkę drzew. Natomiast nasadzenia w gminie też będą.
– Już kiedyś informowałem, że przymierzamy się do projektu nasadzeń na terenie całej gminy. W tej chwili mamy już powołany zespół pod przewodnictwem pani sekretarz. Będziemy taki projekt nasadzeń zlecać odpowiednim firmom czy odpowiedniej osobie, która będzie mogła to wykonać – zapowiedział Jerzy Zakrzewski. Najwyraźniej bliższych konkretów jeszcze nie ma. Ale burmistrz zapowiedział, że sprawą programu będą się zajmować w magistracie już w tym roku. I takie nasadzenia drzew na terenie gminy Kłobuck będą następne sukcesywnie dokonywane.
– Chcemy to zrobić na bazie projektu. Według planu. A nie na takiej zasadzie, że każdy sadzi, co chce i gdzie chce – podkreślił Zakrzewski.
Brzmi to rozsądnie. Drzewostan na terenie gminy ma się dzięki temu zwiększać – skoro teraz głównie zmniejsza się przy okazji różnych wycinek, w tym i przy okazji inwestycji. Bo i takie uwagi trafiały ze strony mieszkańców i były też przedstawiane na naszych łamach. (jar)



Facebook
YouTube
RSS