GOSPODARKA. Niedawno pojawiła się informacja, że przy wjeździe do Kłobucka ma powstać kolejne centrum logistyczne. Nie wszystkim się to podoba, bo, jak mówią, na rondo przy Wieluńskiej już teraz coraz trudniej wjechać, a obwodnicy jak nie widać, tak nie widać. Okazuje się jednak, że to nie centrum logistyczne, ale zakład zatrudniający blisko 500 osób być może rozpocznie tu swoją działalność
– Burmistrz Zakrzewski cieszy się, że pod naszym miastem powstanie kolejne centrum logistyczne. Z czego tu się cieszyć? Że przybędą nam setki kolejnych tirów, które będą korkować miasto? – pyta jeden z naszych czytelników.
Zdaniem mieszkańca władze powinny pomyśleć najpierw o obwodnicy, a dopiero później o tego typu inwestorach. Tymczasem, jak wiadomo, Kłobuck nie zakwalifikował się do setki miast w kraju, które mogą liczyć na obwodnicę i znalazł się na liście rezerwowej. Czy wobec tego za kilka lat miastu grozi prawdziwy paraliż komunikacyjny?
– Pierwsze spotkanie, jakie odbyłem w nowym roku, było właśnie z posłami w sprawie obwodnicy – mówi Jerzy Zakrzewski. – Wystąpiliśmy też pisemnie raz jeszcze do ministra i premiera w tej sprawie. Jestem dobrej myśli, liczę na racjonalność w tej sprawie. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że jest to bardziej decyzja polityczna niż gospodarcza – dodaje.
Zakrzewski odnosi się również do sprawy kolejnego centrum logistycznego, tłumacząc, że nie chodzi o budowę kolejnego, samodzielnego centrum, ale o rozbudowę Hillwoodu, który, jak wiadomo, dysponuje powierzchniami pod wynajem różnym firmom – w tym produkcyjnym.
– Nie chcę na tym etapie zdradzać szczegółów, ale obecnie toczą się rozmowy z dużym zakładem produkcyjnym z branży farmaceutycznej, który chce pod Kłobuckiem uruchomić swoją działalność, zatrudniając blisko 500 osób, głównie kobiety – mówi.
Włodarz dodaje, że jeśli nie chcemy podnoszenia podatków, to musimy ściągać firmy, które będą zasilać budżet gminy, odciążając tym samym mieszkańców.
– Trudno winić Kłobuck za to, że ma obecnie tak dobrą lokalizację, tuż przy autostradowym węźle Lgota. To właśnie temu zawdzięczamy tak duże zainteresowanie naszymi terenami – mówi Zakrzewski.
– Wystarczy spojrzeć na strefę w Krzepicach. Dlaczego tam nie ma inwestorów? Właśnie dlatego, że aby do niej dojechać, trzeba przejechać przez Kłobuck, i jest ona oddalona od węzła. Dlatego sądzę, że ewentualny tranzyt nie dotrze do naszego miasta – dodaje.


Facebook
YouTube
RSS