POLICJA. Odkąd drastycznie wzrosła wysokość mandatów, przekroczenie prędkości o ponad 30 na godzinę jest już problemem dla przyłapanego kierowcy, bo słono kosztuje. W tym przypadku jednak to nie prędkość będzie przyczyną surowych konsekwencji dla zatrzymanego 35-latka
Drogówka nie kładzie się spać, gdy robi się ciemno. Na przykład w przedostatni piątek policjanci prowadzili kontrole na ulicy Śląskiej we Wręczycy Wielkiej także po ósmej wieczorem. Zauważyli wtedy światła pojazdu, który w terenie zabudowanym poruszał się widocznie za szybko. Przypuszczenie potwierdzono pomiarem. Laserowy miernik wskazał, że osobowa honda jedzie z prędkością 82 km/h. Jak na teren zabudowany to o 32 na godzinę za szybko. Pojazd zatrzymano. I szybko okazało się, że przekroczona prędkość to niejedyny problem.
– W trakcie kontroli drogowej okazało się, że osobową hondą kierował 35-letni mieszkaniec gminy Krzepice. Co więcej, na jaw wyszło, że posiadał on aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i nie powinien w ogóle siadać za kierownicę. Z uwagi na ujawnione okoliczności 35-latek nie został ukarany mandatem karnym, natomiast jego sprawa trafi do częstochowskiego sądu, gdzie będzie musiał odpowiadać zarówno za przestępstwo niestosowania się do orzeczonych środków karnych, jak i za wykroczenie przekroczenia dozwolonej prędkości – zapowiada p.o. rzecznika kłobuckiej policji, asp. Kamil Raczyński.
Prowadzenie sprawy przejęli kryminalni z komisariatu we Wręczycy Wielkiej oraz mundurowi z Zespołu ds. Wykroczeń. W tym przypadku o dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje prokurator i sąd. (jar)



Facebook
YouTube
RSS