POLICJA. W minioną niedzielę tuż po południu drogówka zatrzymała w Kamyku 47-letniego kierowcę, który prowadził auto, choć miał 1,8 promila alkoholu w organizmie. W takim stanie powodował realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego
– W minioną niedzielę, 6 lutego, policjanci z kłobuckiej drogówki sprawdzali trzeźwość kierowców w różnych miejscach na terenie naszego powiatu. Około godziny 12.30 na ulicy Reymonta w Kamyku zatrzymali do kontroli osobowe audi, którym kierował 47-letni mieszkaniec gminy Kłobuck. Mundurowi od razu zorientowali się, że kierowca jest nietrzeźwy, na co wskazywał styl jazdy samochodu oraz silna woń alkoholu wyczuwalna od kierowcy. W trakcie badania stanu trzeźwości okazało się, że w organizmie mężczyzny było aż 1,8 promila alkoholu! – relacjonuje rzecznik kłobuckiej policji, asp. Kamil Raczyński.
Stan kierowcy, trasa, na której został zatrzymany, i to, że było niemal samo południe, środek dnia – to wszystko łączy się w obraz dużego zagrożenia, które stwarzał dla innych osób na drodze. Można przypuszczać, że interwencja policji po raz kolejny pozwoliła uniknąć drogowej tragedii.
– Aktualnie sprawą nietrzeźwego kierowcy zajmują się kryminalni. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi wysoka grzywna, orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz więzienie. O dalszym losie nieodpowiedzialnego 47-latka zdecyduje prokurator i sąd – podsumowuje Raczyński.
Kłobucka drogówka nie kryje, że działania wymierzone w nietrzeźwych kierowców będą nadal regularnie prowadzone. (jar)


Facebook
YouTube
RSS