Kłobuck

Obwodnica Kłobucka nadal w sferze marzeń?

Korki na krajówce to tylko jeden z problemów. Wszystkie trzeba by było rozwiązać kompleksowo, by nie obudzić się w sytuacji, gdy obwodnica powstanie, a korki zmniejszą się tylko odrobinę. JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Obwodnica Kłobucka nadal w sferze marzeń?

PROBLEM. Wbrew pesymizmowi mediów burmistrz jest przekonany, że obwodnica powstanie – i to w zasadzie na pewno. Sprawa ma toczyć się jak należy, tylko że w zaciszu gabinetów, a nie przed kamerami. Czy aby rzeczywiście tak się stanie?

Zakorkowany Kłobuck potrzebuje nie tylko obwodnicy, ale i kompleksowego podejścia do kwestii ruchu drogowego. Korkom na drodze krajowej ma zaradzić obwodnica. Ale korkuje się też droga wojewódzka – ulica 11 Listopada. Zatorów jest zresztą więcej. Jeśli nie załatwi się tego od razu, to sama obwodnica – której jak nie widać, tak nie widać – szybko przestanie wystarczać.

Budowa obwodnicy niemal przesądzona?
Program, który zrealizowała w Kłobucku telewizja, mógł pozostawić wrażenie, że szanse na powstanie obwodnicy są skromne. Burmistrz powtarza jednak, że sprawa jest na dobrej drodze, tylko nie pomaga jej szum medialny.
– Uważam, że raczej nie telewizja, a prowadzone w tej sprawie rozmowy mogą rozwiązać problem braku obwodnicy – wypowiedział się na sesji Jerzy Zakrzewski. – Myślę, że ten problem lada moment zostanie rozwiązany – dodał.
Skąd ten optymizm? Dlaczego – skoro rozwiązanie jest blisko – oficjalnie prawie nic o tym nie słychać?
– Proszę wziąć pod uwagę, że wpisanie do rządowego programu budowy stu obwodnic to finał pewnych prac. I dla nas on jest dość bliski – powtarza burmistrz.
Jednak Kłobuck w tym programie się nie znalazł.
Zakrzewski wyjaśnia, że zanim ktoś zapali „zielone światło” dla budowy obwodnicy Kłobucka, najpierw wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Do programu wpisują obwodnice, których powstanie jest pewne. Rząd nie pozwoli sobie na wpadkę. Dlatego najpierw trzeba rozwiązać wszelkie problemy. A te mogą się pojawić.
– W każdym przypadku budowy takiej obwodnicy są zwolennicy i przeciwnicy. Są protesty, są blokady. Więc im ciszej, tym dalej – radzi burmistrz.
Dlatego najpierw opracowywana jest koncepcja budowy. Ratusz jest tu w kontakcie z władzami i drogowcami. Waży się wszelkie sprawy techniczne, analizuje trudności. Próbuje tak ustalić przebieg drogi, by budowa nie napotkała problemów, a obwodnica jak najlepiej spełniła zadanie. Wszystkie detale muszą być przemyślane, a ryzyko konfliktów usunięte. Dopiero wtedy obwodnicę Kłobucka wpiszą na listę dróg do budowy.
– Decyzja, że ta obwodnica będzie, już tak właściwie zapadła. Zostanie ona wpisana do programu stu obwodnic. Tylko zanim się to ogłosi, dyrekcja ma obowiązek przygotować konkretne rozwiązania techniczne, aby ministerstwo miało rozwiązania koncepcyjne. Póki co mamy to tylko w studium zagospodarowania – rysuje stan sprawy Zakrzewski.

Przygotowania trwają
Prace trwają więc – na razie w gabinetach. Burmistrz mówi, że na tym etapie jest za wcześnie, by ogłaszać decyzję. Problemy do rozwiązania? Choćby obszary ochrony przyrody na południe od miasta, więc blisko obwodnicy. To także kwestia bliskości zabudowy. To wszystko musi być dogadane, skonsultowane.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z ministerstwem. Będziemy tam omawiać szczegóły techniczne. Dopiero potem ministerstwo i rząd podejmą decyzję o wpisaniu do planu obwodnic. Mówię, że im ciszej, tym lepiej, bo dziś, gdy jesteśmy już na finale i kończymy koncepcyjne rozwiązanie tego tematu, nie można wszystkich argumentów przedstawić publicznie. W ciągu krótkiego programu telewizyjnego – dodał Zakrzewski.

A co z drogą wojewódzką?
Natężenie ruchu stale rośnie. Dziś „boli” droga krajowa, ale droga wojewódzka – trasa z Łobodna do Wręczycy – też może się niedługo całkiem zakorkować. Jeśli Kłobuck wywalczy obwodnicę, ale nie uwzględni tematu drogi wojewódzkiej, to korki szybko wrócą. A drugiej obwodnicy nikt wtedy budować tu nie zechce. To trzeba rozwiązać za jednym zamachem.
– Nie skupiamy się na samej obwodnicy. Działamy w kilku kierunkach. Drugi ważny element to rozładowanie ruchu w mieście. Chcemy zaproponować rozwiązanie kompleksowe w zakresie ruchu tranzytowego – mówił na sesji burmistrz.
Ruch tranzytowy z ulic 11 Listopada i Staszica mógłby być skierowany na ulicę Wojska Polskiego. I nią – do węzła obwodnicy. Tranzyt z północy na południe też w dużej części zostałby wyprowadzony za miasto. Zajęcie się tym na etapie przygotowania koncepcji obwodnicy jest bardzo ważne. Dopiero rozwiązanie uwzględniające korki na krajówce i na drodze wojewódzkiej zapewni miastu brak korków na lata.
– Wszystkie te elementy muszą być spójne, by osiągnąć zamierzony cel – podkreśla Zakrzewski.
Ratusz negocjuje nie tylko obwodnicę. Na skrzyżowaniu Wieluńskiej i Jasnej ruch rośnie wraz z kolejnymi obiektami handlowymi. Przydałoby się tu rondo. Z kolei w Lgocie nie da się normalnie skręcić w lewo na krajówkę. Ruch jest zbyt intensywny. Też czeka się długimi minutami. Przydałyby się światła. Spraw do rozwiązania, jak widać, jest dość sporo.

Kiedy to wszystko?
Jerzy Zakrzewski mówił podczas sesji, że miasto w rozmowach z drogowcami i politykami skupia się na tym, by budowa obwodnicy została przesądzona, a nie naciska na terminy. Jak rozumiemy: żeby sprawę załatwić, a nie ją przegrać przez oczekiwanie szybkiego tempa. Zakrzewski podkreśla też, że bardzo ważne jest, by inwestycja była przygotowana precyzyjnie. Program budowy obwodnic ma być przedłużony na kolejne lata. Drogi te będą budowane zapewne do końca trwającej dekady. Kłobuck chce zagrać swoimi atutami. Po pierwsze miasto wesprze finansowo przygotowanie dokumentacji. Zwykle samorządy tego nie robią, więc to plus dla nas. Ponadto kluczowe jest, by przebieg obwodnicy był ustalony precyzyjnie i tak, aby jej budowa była jak najmniej problematyczna. Szybciej wpiszą do programu drogę, którą zbuduje się bez ryzyka trudności z jej wykonaniem i jakichś konfliktów natury społecznej. To dlatego ratusz stawia nacisk na precyzyjne przygotowanie sprawy już teraz, gdy formalnie o budowie obwodnicy jeszcze nie zdecydowano.

Sprawa nas wszystkich
– W tej sprawie: wszystkie ręce na pokład. Czasami mam wrażenie, że ktoś myśli, że obwodnica Kłobucka jest tylko w interesie naszego miasta. Nie słyszę głosów włodarzy innych gmin i dziwię się. Dlatego że na przykład Krzepice mają trudność ze znalezieniem inwestora do specjalnej strefy ekonomicznej, bo w zakresie logistyki Kłobuck bez obwodnicy blokuje tranzyt z Krzepic do autostrady – podał przykład burmistrz Kłobucka.
Dla samego miasta powiatowego obwodnica też będzie otwarciem na inwestorów terenów po zachodniej stronie, za torami. Dziś inwestowanie tam ma mały sens, skoro potem trzeba by przebijać się z transportem przez korek. Obwodnica jest potrzebna wszystkim na naszym terenie i z wielu powodów.
Niektórzy sądzą, że budowa obwodnicy sprawi, że w Kłobucku podupadnie handel. To błędne założenie. Jadący tranzytem i tak się w Kłobucku nie zatrzymują, tylko chcą jak najszybciej opuścić korek. Za to ludzie z okolic miasta mogą teraz nie chcieć tu przyjeżdżać, bo są korki. Gdy będzie obwodnica – przyjadą tym chętniej. I handel będzie się miał tylko lepiej.

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Zobacz komentarze (1)

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kłobuck

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Kłobuck

Pora idealna dla pikników i festynów

Jarosław Jędrysiak13 czerwca 2024

Kompletnie pijana za kółkiem spowodowała kolizję

Jarosław Jędrysiak11 czerwca 2024

Szkolna świetlica ukończona i otwarta

Jarosław Jędrysiak10 czerwca 2024

Słowa uznania dla działaczy kultury

Jarosław Jędrysiak9 czerwca 2024

Już projektują nowy żłobek w Kłobucku!

Jarosław Jędrysiak26 maja 2024

Iga Kozacka na 61. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu

Redakcja25 maja 2024