Region

Przeładowany autobus? Kierowca ryzykuje

Niektóre autobusy nie mają „legalnie” miejsc stojących. Odpowiedzialny kierowca nie zabierze więc pasażerów ponad liczbę siedzeń. I nie ma miejsca na pretensje do niego.
Przeładowany autobus? Kierowca ryzykuje

BEZPIECZEŃSTWO. Choć to sprawa z sąsiedztwa naszego regionu, to warto ją odnotować. Bo w transporcie publicznym tłok zdarza się i u nas. Podobnie jak zdarza się oczekiwanie, że kierowca autobusu nikogo nie zostawi na przystanku, choćby wóz już pękał w szwach. Okazuje się, że konsekwencje mogą boleśnie dotknąć właśnie kierowcę

Inspektorzy Biura Kontroli Opłaty Elektronicznej skontrolowali autobus na trasie pod Krakowem. Przyczyna kontroli? Uwagę inspektorów wzbudziło to, że w środku znajduje się duża liczba pasażerów stojących. W trakcie kontroli okazało się, że pojazd, zgodnie z informacją z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w ogóle nie posiada miejsc stojących. Także z dowodu rejestracyjnego pojazdu wynikało, że miejsc siedzących jest 51, a miejsc stojących nie przewidziano w ogóle.
W momencie zatrzymania autobusu do kontroli było w nim, łącznie z kierowcą, 60 osób. 7 podróżnych jechało na stojąco. Kierowca nie powinien zabrać nikogo ponad dozwoloną (i posiadaną) liczbę miejsc siedzących.
Sytuacje z przeładowanymi środkami transportu publicznego zdarzają się i u nas. Warto wiedzieć, że kierowca nie powinien do tego dopuszczać. I być gotowym, że odmówi zabrania kolejnych pasażerów, choć pozornie będzie się wydawało, że w środku można jechać na stojąco. Zdarza się, że potencjalni pasażerowie nie wiedzą, że „miejsca stojące” w legalnym sensie w niektórych pojazdach nie istnieją. Więc trudno mieć pretensje do kierowcy, że „nie zabrał, a cały środek miał pusty”.
W tym przypadku spod Krakowa kierowca autobusu został ukarany mandatem karnym oraz zatrzymaniem uprawnień do kierowania pojazdami na okres 3 miesięcy. Dla zawodowego kierowcy oznacza to oczywistą katastrofę w zakresie pracy i możliwe – w konsekwencji – problemy natury prywatnej. Być może to konsekwencja tego, że nie chciał kogoś zostawić na przystanku i tłumaczyć, że nie ma już miejsc, bo stać w środku nie wolno, gdy tego rodzaju miejsc nie przewidziano. (jar)

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Zobacz komentarze (1)

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Region

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Region

Co z wyboistym odcinkiem autostrady?

Jarosław Jędrysiak13 czerwca 2024

Jest więcej policjantów

Jarosław Jędrysiak5 czerwca 2024

Przestępcy przemycali ludzi do Niemiec

Jarosław Jędrysiak25 kwietnia 2024

Na autostradzie też łapią

Jarosław Jędrysiak29 marca 2024

Poprawa na drogach – dobry początek roku

Jarosław Jędrysiak13 marca 2024

Wojsko pojedzie po drogach publicznych

Jarosław Jędrysiak1 marca 2024