Dokładnie w czwartą rocznicę uzyskania większości i w efekcie przejęcia władzy w samorządzie województwa śląskiego partia rządząca w kraju musiała przełknąć gorzką pigułkę. Wraz z odejściem grupy radnych z marszałkiem Jakubem Chełstowskim nie decyduje już o kształcie polityki samorządu wojewódzkiego
Dla postronnych obserwatorów mogło to być zaskoczenie. Dysponująca większością w sejmiku opcja rządowa straciła władzę w wyniku swoistego politycznego trzęsienia ziemi. Wywołało je odejście dotychczasowego marszałka województwa, Jakuba Chełstowskiego, reprezentującego dotąd PiS, a także trójki radnych do klubu „Tak! Dla Polski”. Jest to formacja mająca w szeregach czołowych samorządowców w kraju, w tym osoby brylujące w mediach krajowych. Kojarzona jednoznacznie z dzisiejszą opozycją. W praktyce Prawo i Sprawiedliwość utraciło więc władzę w samorządzie naszego województwa.
Symboliczna data
Dokładnie cztery lata wcześniej doszło w sejmiku do innej wolty. Po wyborach PiS miał 22 mandaty w 45-osobowym sejmiku. Nie było więc większości. Władzy nie przejęły jednak wspólnie wszystkie ugrupowania opozycyjne, gdyż wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej Wojciech Kałuża zdecydował się na poparcie PiS-u – co dało temu ugrupowaniu minimalną większość w sejmiku.
Dokładnie 4 lata później, też 21 listopada, wybrany z listy PiS-u marszałek Jakub Chełstowski ogłosił odejście z klubu i założenie wraz z trójką innych radnych, dotychczas reprezentujących PiS, klubu radnych Ruch Samorządowy „Tak! Dla Polski”. W gronie trójki towarzyszy Chełstowskiego w tej politycznej przemianie nie ma radnych z naszego okręgu (wraz z marszałkiem odeszli: Rafał Kandziora, Maria Materla i Alina Nowak).
Doszło więc do sytuacji podobnej: zmiany barw partyjnych. Przy czym tym razem partia rządząca w kraju utraciła od razu kilka głosów w sejmiku i praktycznie także szansę na odwrócenie sytuacji i odzyskanie władzy.
Nowe władze
Chełstowski, który dotąd był marszałkiem z ramienia PiS-u, zachował swoje stanowisko. Przy czym teraz reprezentuje już nową koalicję, złożoną z dotychczasowej sejmikowej opozycji wobec PiS-u. Zmiany nastąpiły natomiast w zakresie pozostałych stanowisk w samorządowych władzach województwa. Kałuża złożył rezygnację. O odwołanie członków zarządu reprezentujących PiS zawnioskował sam Chełstowski. W efekcie mamy „wielkie powroty” na te kluczowe w regionie stanowiska. Z naszej perspektywy zwraca uwagę, że nowym wiceprzewodniczącym został znany dobrze w naszym regionie Stanisław Gmitruk z PSL. Przewodniczącym sejmiku został Marek Gzik.
Dwuwładza
Co ta zmiana we władzach samorządu województwa zmieni w praktyce? To jeszcze zobaczymy. W Polsce na poziomie województwa funkcjonuje administracja rządowa z wojewodą i samorząd z marszałkiem. W zakresie tej pierwszej władzę utrzymuje ugrupowanie rządzące w kraju. W samorządzie decyzje podejmują teraz siły związane z krajową opozycją. Takie sytuacje z reguły nie pachną dobrą współpracą. Z naszej, ściśle lokalnej perspektywy najważniejsze, by w efekcie zmiany władzy w samorządzie lepiej było nie tym, którzy wskoczyli na stołki, ale nam – wyborcom, mieszkańcom. Jeśli dotąd były zastrzeżenia do samorządu województwa, to teraz ten nowy „obóz władzy” powinien pokazać nową jakość. Powinno być lepiej – skoro mamy oczekiwać, że ta zmiana była „po coś”, czyli nie tylko dla samej władzy, ale dlatego, by coś realnie zmienić w naszej wojewódzkiej rzeczywistości. Popatrzymy, zobaczymy. Ocena przyjdzie w czasie przełożonych, jak już wiemy, wyborów samorządowych. (jar)


Facebook
YouTube
RSS