Region

Wszyscy płacimy za brudasów

Czy takich odpadów nie dało się wyrzucić do kosza w domu? Czy trzeba było zapaskudzić drogę i dodatkowo spowodować, że za sprzątanie ktoś zapłaci z publicznej kasy – a więc z naszych wspólnych pieniędzy?
Wszyscy płacimy za brudasów

Za śmieci porzucone przez kogoś przy drodze płacimy tak naprawdę wszyscy.
Bo ktoś to musi sprzątać, a koszty ponoszone są z publicznych pieniędzy – z naszych pieniędzy

Niedawno pisaliśmy o problemie porzucania śmieci, który odnotowano w gminie Lipie. Jest to oczywiście zjawisko szersze. Odpady znajduje się wszędzie. Nie tylko te porzucone przed laty. Trafiają do lasów – stąd trzeba takich dzikich „wysypisk”, tych szczególnie popularnych, strzec przy pomocy kamer. Trafiają też nagminnie do przydrożnych rowów. I to dróg wszelkiej kategorii. Skarżą się na to także drogowcy od dróg krajowych.
Płacimy wszyscy
Problemem jest nie tylko to, że zaśmiecanie niekorzystnie wpływa na środowisko. Śmieci przy drodze to też nie tylko fatalnie z powodów estetycznych. To także możliwe zagrożenia w ruchu drogowym. To, co jest porzucane przy drodze, może trafiać na jezdnię, pod koła – może powodować realne zagrożenie. Dlatego śmieci się nie pozostawia. Takie odpady muszą potem usuwać odpowiedzialne za to służby.
I tu ujawnia się jeszcze jeden skutek działalności brudasów, którzy porzucają swoje śmieci gdzie popadnie, mając w nosie wszystkich innych. Za usuwanie śmieci trzeba płacić. Skoro sprząta się w miejscach publicznych i na koszt publiczny – to płacimy za tych brudasów tak w zasadzie wszyscy. Bo to z naszych pieniędzy, z naszych różnych opłat idzie na to sprzątanie. No i wydatki tego rodzaju nie mogą być przeznaczane na bardziej potrzebne działania w zakresie utrzymania dróg.
Spore kwoty
W 2022 roku na utrzymanie czystości pasa drogowego, parkingów oraz MOP-ów Generalne Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wydała około 80 milionów złotych. Nawet jeśli tylko część tej kwoty to wydatki na usuwanie śmieci porzuconych w przypadkowych miejscach, to i tak jest to wymiar środków porównywalny z kosztami budowy odcinka nowej drogi (jak długiego – to już zależy od standardu drogi).
Koszt utrzymania czystości dróg w jednym województwie i tylko w jednym roku może sięgać nawet blisko 16 milionów złotych. To akurat dane z Mazowsza. Ale „geografia brudasów” jest w pewnym sensie sprawiedliwa, to znaczy – nie jest tak, że to problem jednego regionu. Ponad dziesięć milionów trzeba było wydać także na Podlasiu, na Dolnym Śląsku. Stosunkowo najmniej, po około pół miliona, na Podkarpaciu i Opolszczyźnie.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad utrzymuje około 17800 kilometrów dróg krajowych, a z uwzględnieniem dodatkowych jezdni, w tym dróg serwisowych, to już ponad 22 tysiące kilometrów. – To, jaką kwotę będziemy musieli przeznaczać na sprzątanie dróg, zależy od wszystkich użytkowników dróg – podkreślają służby prasowe GDDKiA.
Od wyrzucania przez okno do bezczelnego wyładunku śmieci
Użytkownicy dróg często w trakcie podróży samochodem wyrzucają przez okna pojazdu opakowania po jedzeniu, puste butelki, kubki i puszki. Czasem pozostawiają śmieci na poboczu drogi.
– Dlatego startujemy z akcją informacyjną „Droga to nie wysypisko”. Chcemy pokazać uczestnikom ruchu skalę zjawiska, jakim jest zaśmiecanie dróg (szczególnie tych najwyższych kategorii: autostrad i ekspresówek). Będziemy zwracać uwagę, że śmieci na drodze to nie tylko kwestia estetyki i kosztów ich sprzątania, ale również bezpieczeństwo użytkowników dróg. W skali roku wydajemy naprawdę duże kwoty na sprzątanie i te wydatki chcielibyśmy ograniczyć – podkreślają drogowcy.
Ważnym obowiązkiem GDDKiA jest także utrzymywanie czystości w obrębie zarządzanych dróg.
– Patrole służby drogowej monitorują nasze trasy całą dobę. Niestety podczas objazdów zauważamy duże ilości śmieci, które wyrzucane są z samochodów. To nie tylko śmieci „wyprodukowane” podczas podróży, ale również odpady wielkogabarytowe czy nawet gruz wyrzucany w pasie drogowym.
Sporo mogłoby trafić do kosza w domu
Dziś i tak wszyscy płacimy za odbiór odpadów. Zdarza się, że przy drodze znajdowane są odpady, które po prostu można by było wrzucić do kosza w domu. Tak jakby komuś nie chciało się ich dowieźć. Tym sposobem – porzucając przy drodze na przykład puste plastykowe opakowania po żywności – delikwent wcale nie uniknął kosztów odbioru odpadów komunalnych, a dodatkowo dołożył kosztów wszystkim.
Czasem trafiają się odpady, które najwyraźniej porzucane są przez nieuczciwych przedsiębiorców, którzy prowadzą jakiegoś typu działalność i za odpady z niej pochodzące powinni się rozliczać osobno. Ładują więc na pakę jakiś gruz, jakieś śmieci z warsztatu, które wyraźnie nie są odpadami komunalnymi – i wiozą to do rowu przy drodze. Oszczędzają – okradając nas wszystkich. Bo za sprzątanie pójdzie kasa ze środków publicznych. Naszych wspólnych.
W trasie śmieci nie są problemem
Trochę trzeba się „postarać”, aby w czasie jednej, długiej nawet trasy „wyprodukować” tyle śmieci, żeby nie dało się ich dowieźć autem do celu albo nawet do domu w drodze powrotnej. Niemniej jeśli nawet tak się dzieje, że się odpadów nie chce lub nie może trzymać w samochodzie, to przy drogach szybkiego ruchu można się ich pozbyć nie tylko łatwo, ale też legalnie i bez narażania wszystkich na niepotrzebne koszty i na jakiekolwiek ryzyko, że wyrzucony przez okno odpad trafi innym pod koła.
– Apelujemy do kierowców, aby zadbali o bezpieczeństwo własne, ale także innych użytkowników dróg. Prosimy, aby śmieci wyrzucać do specjalnie wyznaczonych koszy na odpady, które są ustawione w ciągu dróg krajowych na miejscach obsługi podróżnych i parkingach. Śmieci wyprodukowane podczas jazdy, na przykład butelka po wodzie czy opakowanie po posiłku typu fast food, możemy wyrzucić w domu lub gdy dotrzemy do celu podróży – sugerują drogowcy.
Zbliża się sezon urlopowy. Warto tę kwestię przemyśleć przed wyruszeniem w trasę. Daliśmy radę wychować siebie w naprawdę trudniejszych sprawach, damy radę także ze śmieciami w podróży. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Region

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Region

Osoby, które „idą w politykę” powinny umieć słuchać – rozmowa z Pawłem Baciorem, radnym Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego

Wiktoria Wiśniewska12 grudnia 2025

Własny biznes? ZUS oferuje więcej niż myślisz. Sprawdź, z jakich ulg możesz skorzystać

Wiktoria Wiśniewska25 lipca 2025

Częstochowa uruchamia Centrum Pomocy Dzieciom

Wiktoria Wiśniewska20 lipca 2025

Wakacje od składek. Przedsiębiorcy mogą odpocząć nie tylko od pracy

Wiktoria Wiśniewska14 lipca 2025

Pierwsze wypłaty renty wdowiej już trafiają do świadczeniobiorców z KRUS

Wiktoria Wiśniewska14 lipca 2025

Dodatkowe wsparcie finansowe dla seniorów po 75. roku życia – ZUS wypłaca automatyczny dodatek pielęgnacyjny

Wiktoria Wiśniewska14 lipca 2025